W zeszłym tygodniu wszystkie ogólnopolskie media informowały o tragedii 5-letniego Adasia, którego Lotnicze Pogotowie Ratunkowe nie chciało przetransportować ze szpitala w Gostyniu do specjalistycznej kliniki w Poznaniu. Sprawdziliśmy, że w słupeckim szpitalu również mogłoby dojść do tak kuriozalnej sytuacji.
Zgodnie z przepisami, śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego może wylądować praktycznie w każdym miejscu, ale tylko pod warunkiem, że dysponowany jest bezpośrednio na miejsce zdarzenia, najczęściej wypadku. Jeśli trzeba przetransportować pacjenta z jednego szpitala do drugiego, helikopter może wylądować tylko w miejscu, które figuruje w bazie LPR-u. Choć dyrekcja gostyńskiego szpitala przekonywała, że takie miejsce wyznaczone jest na miejscowym stadionie, LPR twierdził, że w ich bazie stadion nie figurował. Efekt był taki, że ciężko ranny 5-letni chłopiec musiał kilka godzin czekać na karetkę z Ostrowa Wlkp., która zawiozła go do Poznania. Sprawdziliśmy, czy gdyby do podobnego zdarzenia doszło w Słupcy, pacjent również byłby pozbawiony możliwości transportu śmigłowcem. Pracownicy naszego szpitala zapewniają, że śmigłowiec miałby gdzie wylądować.
- Miejscem przystosowanym do lądowania śmigłowców sanitarnych jest lądowisko w Piotrowicach zgłoszone do Urzędu Lotnictwa Cywilnego w Warszawie - informuje Robert Byczkowski, kierownik obsługi technicznej słupeckiego SPZOZ-u.
Źródło: slupca.pl
