Jeden z pacjentów Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Wadowicach postanowił sobie zażartować. Wykręcił w budce telefonicznej 998, alarmując straż pożarną, że na oddziale chirurgii Szpitala Powiatowego w Wadowicach wybuchł pożar.
Strażacy potraktowali to wezwanie bardzo poważnie i wysłali aż cztery wozy na interwencję. Jakież było ich zdziwienie, gdy okazało się, że w szpitalu wszystko w porządku. Dla pewności ratownicy sprawdzili cały "stary" pawilon szpitala od piwnicy aż pod strych.
Dowcipniś nie mógł wybrać gorszego momentu na taki żart, bowiem w momencie interwencji przez Wadowice przeszła ogromna ulewa, która powodowała podtopienia w niektórych budynkach w regionie i strażacy mieli w tym czasie kilka innych wezwań.
Podejrzany został już zatrzymany przez policję - jak wstępnie ustaliła redakcja portalu wadowice24.pl.
Źródło: rynekzdrowia.pl
