Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Mariusz Deptuła i Piotr Olejniczak - to oni w minioną niedzielę przyjechali karetką pogotowia do Mściszewic, gdzie samochód wjechał do jeziora. Narażając własne życie wskoczyli do wody i z tonącego pojazdu wyciągnęli 11-letniego chłopca. Dzięki nim dziecko wciąż żyje. We wtorek ich bohaterską postawę nagrodził prezes Powiatowego Centrum Zdrowia, Karol Góralski.

Wszystko wydarzyło się w niedzielne popołudnie w miejscowości Mściszewice (gm. Sulęczyno). Z nieznanych wciąż przyczyn jadący samochodem marki kia sportage 61-letni mężczyzna zjechał na pobocze, przebił się przez betonową barierkę zabezpieczającą i wjechał do jeziora. Razem z nim podróżowało troje dzieci - dwie dziewczynki oraz 11-letni chłopiec.

Samochód przewrócił się na bok i zaczął nabierać wody. Zanim zdołano wyciągnąć wszystkich poszkodowanych na brzeg, pojazd zaczął zsuwać się po stromym dnie.

Więcej: kartuzy.info

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account