Mały, drewniany kościół pw. św. Stanisława Biskupa w Łabowej nie pomieścił dziś (3 lipca) wszystkich osób, które przyszły pożegnać śp. Danutę Cabak-Fiut, zmarłą 30 czerwca br. po ciężkiej chorobie, byłą dyrektor Sądeckiego Pogotowia Ratunkowego, cenioną lekarkę, oddaną bez reszty pacjentom. Spoczęła ona na tamtejszym cmentarzu.
W ostatniej drodze towarzyszyły jej rzesze ludzi: najbliżsi, przyjaciele, koleżanki i koledzy lekarze i ratownicy medyczni nie tylko z Sądecczyzny, władze miasta i powiatu nowosądeckiego, przedstawiciele policji, zawodowej i ochotniczej straży pożarnej, straży miejskiej, poczty sztandarowe i pacjenci, którym zawsze spieszyła z pomocą. Podczas mszy św. żałobnej piękne kazanie wygłosił ks. Józef Wojnicki, kapelan szpitala w Nowym Sączu.
- Śp. Danuta Cabak-Fiut tak pięknie zapisała się w dziejach nowosądeckiej służby zdrowia – mówił kapłan. – Ceniona lekarka, zawsze gorliwa i sumienna w pracy, łagodna i wyrozumiała wobec chorych, pełna poświęcenia i bezinteresowności. Jako dyrektor Sądeckiego Pogotowia Ratunkowego zabiegała o lepsze warunki pracy dla lekarzy i ratowników medycznych, a także o to, by ludzie, którzy tam pracowali byli oddani chorym i cierpiącym. Starała się o nowoczesne karetki pogotowia ratunkowego i nowoczesny sprzęt dla instytucji, którą kierowała. Zakładała podstacje pogotowia ratunkowego, po to, by karetka pogotowia mogła jak najszybciej przybyć do potrzebującego, chorego. Śp. Danuta Cabak-Fiut była bezgranicznie oddana chorym i cierpiącym. W cierpieniu zawsze widziała człowieka. Sama była człowiekiem wielkiego intelektu i wielkiego serca, pedagogiem i wychowawcą. Umiała przekazać wiedzę młodemu pokoleniu. Studenci bardzo uważnie słuchali jej wykładów i bardzo ją szanowali. Swoim życiem i pracą dawała przykład, jak należy spieszyć z pomocą potrzebującemu-choremu człowiekowi. Śp. Danuta łagodziła ból i cierpienie przez swoją piękną samarytańską posługę wobec chorych, czy cierpiących.
Trumnę z ciałem Danuty Cabak-Fiut na miejsce wiecznego spoczynku nieśli ratownicy Sądeckiego Pogotowia Ratunkowego. Spoczęła ona na miejscowym cmentarzu. Zmarłą nad grobem żegnała m.in. Małgorzata Popławska, dyrektor Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego.
- Nasza tak liczna tutaj obecność świadczy o uznaniu, jakim śp. Danusia jest darzona w środowisku ratownictwa medycznego – mówiła łamiącym się głosem szefowa krakowskiego pogotowia. – Jej fachowość i wiedza oraz niezwykle życzliwy stosunek do ludzi – to główne przymioty jej charakteru. W naszej pamięci pozostanie na zawsze jej serdeczność, prostolinijność, obiektywizm, uczciwość oraz olbrzymie poczucie humoru. To ona stworzyła Sądeckie Pogotowie Ratunkowe – tak nowoczesną placówkę. Żegnam cię Danusiu w imieniu koleżanek i kolegów, byłych i obecnych dyrektorów, zrzeszonych w Związku Pracodawców Ratownictwa Medycznego, w imieniu środowiska medycznego. Dla nas na zawsze zostaniesz autorytetem. Brakuje słów, by oddać to, co zrobiłaś i osiągnęłaś. Pozostaniesz na zawsze w naszej pamięci.
Danutę Cabak-Fiut żegnał też w imieniu kierownictwa i pracowników Sądeckiego Pogotowia Ratunkowego Janusz Geroch, wicedyrektor tej instytucji.
- Ze smutkiem żegnamy dzisiaj wspaniałą kobietę, ale cudowną przyjaciółkę, wspaniałego lekarza i niezastąpioną dyrektor Sądeckiego Pogotowia Ratunkowego. Miałem przyjemność z nią pracować przez wiele lat. Ta drobna kobieta pokazała nam wszystkim, jak walczyć w imię wyższych ideałów. Dzięki swojej sile charakteru i uporowi stworzyła jednostkę, która bardzo dobrze funkcjonuje do dzisiaj. Danusia poświęciła większość swojego życia dla dobra innych. Mogę śmiało powiedzieć, że Sądeckie Pogotowie Ratunkowe jest jej „dzieckiem”, które stworzyła, ukształtowała. Walczyła o unowocześnienie państwowego systemu ratownictwa medycznego. Dużo wymagała od siebie, ale także od innych. Kiedy po latach ciężkiej pracy przyszedł czas na realizowanie się dalej w swoim zawodzie przyszła ciężka choroba. Niestety walkę z nią Danusia przegrała. Danusiu żegnamy Cię z wielkim żalem. Pozostaniesz w naszych sercach na zawsze.
Nad jej grobem przemawiał też Mieczysław Kiełbasa, wicestarosta nowosądecki.
- Śp. Danuta Cabak-Fiut zostawiła po sobie trwały i znaczący ślad. Żegnamy Cię w imieniu Rady i Zarządu Powiatu Nowosądeckiego, Rady Społecznej Sądeckiego Pogotowia Ratunkowego, koleżanek i kolegów i mieszkańców, którym niosłaś pomoc. Spoczywaj w pokoju.
Kiedy trumnę z jej ciałem wkładano do grobu zawyły syreny karetek pogotowia, stojące przed cmentarzem. Tak pracownicy pogotowia żegnali swoją szefową. Miejsce jej wiecznego spoczynku pokryły niezliczone wieńce i wiązanki kwiatów.
Źródło: sadeczanin.info
