Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Już od połowy lipca mieszkańcy powiatu suskiego wzywając karetkę będą kontaktowali się z dyspozytornią w Krakowie. Tak zakłada „Wojewódzki plan działania systemu państwowego ratownictwa medycznego”. Czy będzie skuteczny? Niestety, o tym przekonamy się w dopiero wtedy, gdy zmiany wejdą w życie.

Jak już wielokrotnie informował Janusz Baczewski, dyrektor suskiego szpitala „Wojewódzki plan działania systemu państwowego ratownictwa medycznego” został przyjęty na początku ubiegłego roku. Przewiduje on sukcesywne likwidowanie powiatowych dyspozytorni. Obowiązki zatrudnionych w nich osób przejmą załogi dwóch skoncentrowanych dyspozytorni. Powiat suski będzie obsługiwany przez działającą w krakowskim Pogotowiu Ratunkowym. To do niej kierowani dzwoniący na numer alarmowy. Przełączenia ma nastąpić 16 lipca.

 

 

Według założeń dzwoniący mają nie odczuć zmiany, ani też czas dotarcia karetek do potrzebujących nie powinien się wydłużyć. Niemniej mieszkańcy nie są takimi optymistami. Obawiają się, że oddaleni od powiatu suskiego o około 60 kilometrów pracownicy dyspozytorni nie będą dokładnie orientowali się w sytuacji panującej w górskim terenie, bo takim jest powiat suski. Boją się również, że odległość może być powodem wydłużonego oczekiwania na karetkę.

Źródło: beskidzka24.pl

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account