Od stycznia w przygodzickim GS-ie stacjonuje karetka pogotowia wraz z zespołem ratowników. Czas dojazdu do chorego skrócił się o połowę.
- Jeszcze parę lat temu w tym miejscu urzędowała służba celna. Teraz jest ambulans - wspomina dawne czasy Zbigniew Pilarczyk, prezes Gminnej Spółdzielni Samopomoc Chłopska.
- Erka trafiła tu w ramach Wojewódzkiego Planu Działania Państwowego Systemu Ratownictwa Medycznego, zakładającego rozmieszczenie podobnych jednostek w najdalej oddalonych punktach od szpitala, a także miejscach o wysokiej wypadkowości - mówi Jarosław Skutecki, koordynator zabezpieczenia ruchu sanitarnego przy ostrowskim szpitalu.
- Biegnąca przez Przygodzice i Antonin krajowa jedenastka jest jedną z najniebezpieczniejszych dróg w regionie. Dochodzi tu do wielu groźnych wypadków. Z myślą o tych zdarzeniach oraz zapewnieniu bezpieczeństwa mieszkańcom gminy Przygodzice, wspólnie zdecydowaliśmy o tej lokalizacji. Początkowo braliśmy pod uwagę Antonin i tereny nadleśnictwa, myślę jednak, że to miejsce jest najlepsze - zapewnia wójt gminy Przygodzice, Krzysztof Rasiak.
Pogotowie parkuje na razie w sąsiedztwie biurowca Gminnej Spółdzielni Samopomoc Chłopska, przy ulicy Szkolnej, gdzie jeszcze w tym roku planowana jest budowa wiaty dla karetki. Co ważne, jest to tylko punkt wyczekiwania, a nie ambulatorium.
Od nowego roku zespół ratowników medycznych (nie ma tu lekarza), zanotował ponad 160 wyjazdów, udzielał pomocy przy dwóch wypadkach drogowych, ma na swoim koncie również trzy reanimacje.
Karetka stacjonująca w Przygodzicach to auto paramedyczne z podstawowym wyposażeniem potrzebnym w nagłych przypadkach. Ma na pokładzie między innymi defibrylator, respirator, pompę infuzyjną i kardiomonitor.
- Jeżeli istnieje potrzeba wezwania karetki, może z tego skorzystać również lekarz z miejscowego ośrodka zdrowia - dodaje Krzysztof Rasiak. - Udowodniono, że od stycznia o połowę skrócił się czas dojazdu pogotowia do chorego, czy poszkodowanego w wypadku na terenie naszej gminy.
Na potrzeby medyków zaadaptowano w sumie cztery pomieszczenia na piętrze budynku przy ulicy Szkolnej.
Dyżury pogotowia są tu pełnione przez całą dobę, siedem dni w tygodniu, pod numerami telefonów 999 lub 112. Ratownicy zmieniają sie co 12 godzin.
- Nie dzwońmy po karetkę bez uzasadnionej potrzeby, a w przypadkach braku nazewnictwa ulic, skomplikowanej numeracji budynków czy dojeździe jeśli to możliwe lub jest nas więcej, wyjdźmy jej naprzeciw - apelują ci, którzy czuwają nad naszym bezpieczeństwem.
- Mówi się, że nasza praca, to czekanie na nieszczęście. Jest w tym trochę prawdy - uśmiecha się Wojciech Kornaszewski, kierowca ratownik z przygodzickiej erki.
Źródło: przygodzice.pl
