W środę do chirurga w Wojewódzkiej Stacji Ratownictwa Medycznego w Łodzi zgłosiło się około 100 łodzian. Urazów doznali na śliskich, oblodzonych chodnikach i ulicach.
22-letni Tomasz Łukasik opowiada, że poślizgnął się i upadł na nieodśnieżonej ul. Żeromskiego przy ul. Legionów, gdy szedłem do pracy.
27-letnia Ewelina Polewiak, która przewróciła się na ul. Zarzewskiej mówi, że upadła wychodząc ze sklepu. Podparłam się lewą ręką i poczułam straszny ból kciuka.
Dr Antoni Rapiejko, dyżurny chirurg z ambulatorium WSRM mówi, że łodzianie zgłaszali się z urazami stawu skokowego, poważnymi stłuczeniami kolan lub złamaniami w obrębie nadgarstka, gdy się asekurują podczas upadku.
Źródło: lodz.naszemiasto.pl
