Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Ratownicy Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego oraz Straży Pożarnej ćwiczyli na zamarzniętej tafli Motławy. Przy gdańskiej marinie trenowali techniki z użyciem sanek, drabiny i koła ratunkowego. Ćwiczenia mają na celu przede wszystkim zwrócenie uwagi na niebezpieczeństwa związane z wchodzeniem na zamarznięte akweny.

Manewry zostały zorganizowane z inicjatywy Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Ich celem jest zwrócenie uwagi na zagrożenia związane z wchodzeniem na zamarznięte akweny.

- Manewry to przede wszystkim szkolenie dla naszych ratowników - mówi Marcin Wojciechowski, instruktor ratownictwa WOPR. - Pokazujemy też techniki, które mogą się przydać ewentualnym poszkodowanym oraz ludziom próbującym im pomóc.

Zimna woda to ogromne zagrożenie dla życia. Paradoksalnie jednak, gdy człowiek pod wodą traci przytomność, niska temperatura wydłuża czas obumierania pnia mózgu. Chłopiec, którego na początku lutego ratownicy wyciągnęli spod lodu, spędził w wodzie dwadzieścia pięć minut. Miał ogromne szczęście - skończyło się tylko na zapaleniu płuc.

- Amatorów łyżwiarstwa zapraszamy na ślizgawki miejskie - podsumowuje Marcin Wojciechowski. - Tam jest na pewno bezpiecznie. Jeśli ktoś ma ochotę na rybę, to zdecydowanie polecam sklepy rybne, niż ryzykowne łowienie nad przeręblem.

Źródło: trojmiasto.pl

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account