Wojna o to, kto będzie ratował mieszkańców powiatu jarosławskiego, jeszcze się nie skończyła. Były bitwy na trąbki i pikiety przed urzędami, było śledzenie przeciwników i doniesienia do prokuratury. Teraz rozpoczyna się kolejny etap - bitwa na odwołania i kolejne doniesienia do prokuratury, CBŚ i NIK.
Walka o czteroletni kontrakt na ratownictwo medyczne w powiecie jarosławskim toczy się od wiosny br., kiedy to NFZ rozstrzygnął konkurs na ten typ świadczeń. Okazało się, że Centrum Opieki Medycznej, czyli szpital w Jarosławiu, straciło kontrakt na ratownictwo medyczne.
Oferta szpitala nie została rozpatrzona, bo w trakcie kontroli warunkującej dopuszczenie do konkursu przedstawiciele NFZ stwierdzili, że w zespołach specjalistycznych nie ma radiotelefonów. Konkurs wygrało Centrum Ratownictwa Medycznego - prywatna firma z Przemyśla.
Czytaj więcej: rzeszow.gazeta.pl
