Karetka wodna, w którą w czwartek w usteckim porcie uderzył jacht, została już dopuszczona do pracy.
Do kolizji doszło kwadrans po godzinie 13 w Boże Ciało. Wodna karetka pogotowia cumowała wówczas przy nabrzeżu kołobrzeskim.
– W porcie było lekkie falowanie, stan morza wynosił dwa stopnie w skali Beauforta. Niemiecki jacht Just 4 Fun wpływał do portu i częścią dziobową uderzył w rufę karetki – mówi Tomasz Bobin, dyrektor Urzędu Morskiego w Słupsku.
Stwierdzono niewielkie wgniecenie rampy rufowej motorówki i uszkodzenie bramki do podnoszenia noszy.
Na pokładzie ambulansu nie było członków załogi. Jednak straż graniczna przebadała alkomatem i żeglarzy, i ratowników.
– Wynik był zerowy. Jeśli poszkodowany dogada się ze sprawcą kolizji, sprawa nie trafi na wokandę izby morskiej – dodaje dyrektor Bobin.
Karetka wodna w usteckim porcie stacjonuje od 17 czerwca. Kosztowała ponad 1,2 miliona złotych.
Mariusz Żukowski, dyrektor Stacji Pogotowia Ratunkowego w Słupsku, nie chce powiedzieć, na ile szacuje straty:
– Zgłaszam je do niemieckiego ubezpieczyciela jachtu. Natomiast bramkę do podnoszenia noszy będzie oglądał przedstawiciel producenta.
Źródło: gp24.pl
