Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

ImageKończy się długi weekend - czas na podsumowanie. Na brak pracy nie narzekali podlascy policjanci. Spokojniej było zaś w pogotowiu ratunkowym i w straży pożarnej.

Majowy weekend przyniósł pierwsze tragedie nad wodą. Pierwszego maja w jeziorze Hańcza utonął płetwonurek, wczoraj - w podobny sposób zginął kolejny. Również wczoraj z Narwi wyłowiono zwłoki mężczyzny. Policja ustala okoliczności tych tragedii.

Spokojnie nie było też na podlaskich drogach. Do jutra potrwają szczegółowe kontrole drogowe. Policjanci przede wszystkim sprawdzają trzeźwość kierowców. Właśnie pijany kierowca spowodował w Białymstoku wypadek, w którym zginęła młoda dziewczyna.
Jak powiedział podinsp. Andrzej Baranowski z Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku-  Policjanci odnotowali 8 wypadków, w których 9 osób zostało rannych i jedna zginęła. Policjanci odnotowali też przeszło 50 pijanych kierowców.

Za dużo pracy nie miało za to pogotowie ratunkowe. Karetki wyjeżdżały rzadko, najwięcej do osób, które nie mogły pójść do lekarza rodzinnego.  - Nie było wiele zgłoszeń dotyczących nadużycia alkoholu. Również nie było wiele rozbojów, gdzie byśmy musieli interweniować. Tradycyjnie - zachorowania typu temperatura, niestrawność, infekcje wirusowe - powiedziała Tamara Jarmuc z Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Białymstoku.

Jako spokojny określają ten majowy weekend strażacy. Przez cztery dni interweniowali ponad sto trzydzieści pięć razy, większość przy pożarach. Największy był w Białymstoku, gdzie paliły się budynki gospodarcze. Straż Pożarna prawie pięćdziesiąt razy wyjeżdżała też do wypadków drogowych.

Małgorzata Bazyluk, Obiektyw

Źródło: tvp.pl

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account