Zadbaj o oznaczenie posesji !
Mieleckie Pogotowie Ratunkowe rozpoczęło kampanię, której celem jest nakłonienie mieszkańców całego powiatu mieleckiego do wyraźnego numerowania swoich posesji. Serwis Ratownik-med.pl w pełni popiera tą inicjatywę i przyłącza się do promowania tego pomysłu.
Niewłaściwe oznaczenie posesji albo jego zupełny brak jest problemem ogólnokrajowym z którym zmaga się w swojej codziennej pracy wiele zespołów wyjazdowych ratownictwa medycznego. Dla akcji ratunkowej znaczenie mają minuty czy nawet sekundy, a tymczasem chory lub jego bliscy nie są w stanie wyjaśnić, gdzie właściwie mieszkają.
Koło trzech dębów…
Operowanie adresem w rozmowie z dyspozytorką jest teraz często pozbawione sensu, bo zazwyczaj tabliczki z numerem posesji osoby zainteresowanej ani jej sąsiadów po prostu nie ma na budynku. Bywa, że jest, ale tak umieszczony, że nie widać go z drogi. Dochodzi do sytuacji kuriozalnych. – Zdenerwowany chory każe nam szukać w nocy trzech dębów. W dzień może nawet udałoby się to w końcu bez botanika, ale nocą to zupełnie karkołomne zadanie, zwłaszcza, jeśli skupisk drzew we wsi nie brakuje. Na naszą dramatyczną prośbę dokładniejszego określenia celu, słyszymy, że dom stoi koło dużego żółtego budynku, a szukana posesja ma czerwony dach. Nie muszę mówić, jak wygląda odróżnianie kolorów w nocy – mówi Krystyna Polak, koordynator medyczny w mieleckim pogotowiu. Dyrektor Zbigniew Bober nie kryje, że ekipa przeżywa stres. Denerwuje się także, a właściwie przede wszystkim, chory i jego rodzina.
Nie musi tak być!
- Takich sytuacji można by jednak uniknąć, gdyby mieszkańcy powiatu solidarnie postanowili czytelnie oznaczyć swoje posesje. Nie jest przy tym obojętne, jak będzie wyglądać numer domu. Zbyt ozdobny, umieszczony od strony podwórza lub zasłonięty roślinnością nie spełni swojej roli – podkreśla Bober. - Najlepiej, tak służbom ratunkowym, jak i samym mieszkańcom, przysłuży się wyraźna, czytelna tabliczka z nazwą miejscowości i numerem domu, powieszona np. na płocie od strony drogi. W większych miejscowościach, gdzie są nazwy ulic, powinny być one wyraźnie oznaczone, najlepiej opatrzone strzałką informującą, w którą stronę przy danej ulicy rosną numery.
Dyrekcja pogotowia zwraca się z prośbą o pomoc do mediów, mieleckich policjantów i strażników miejskich, władz powiatu i miasta, wójtów gmin, a także księży o rozpowszechnienie wiedzy o tym, jak ważne są czytelne i widoczne oznaczenia domów i ulic. - Liczymy, że autorytet, doświadczenie w kontaktach ze społecznościami lokalnymi oraz zaangażowanie tych, których prosimy o pomoc, sprawią, iż mieszkańcy podejdą poważnie do poruszonego przez nas problemu – wyjaśnia Zbigniew Bober.
Zbigniew Bober, dyrektor mieleckiego pogotowia, tłumaczy, że wieszanie tabliczek z numerami posesji to nie fanaberia, ale prosty sposób na znaczne skrócenie czasu dojazdu ekipy ratunkowej.– Nie chodzi o to, żeby nam było w pracy przyjemniej. Mieszkańcy powinni zrozumieć, że zależy nam przede wszystkim na ich bezpieczeństwie – podkreśla.
fot. Aneta Dyka-Urbańska
Aneta Dyka-Urbańska
Rzecznik prasowy
Pogotowia Ratunkowego
w Mielcu
| « poprzednia | następna » |
|---|
Dodaj komentarz
Uwaga! Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt. (KONTAKT)
facebook.com/ratownik.med
Panel logowania
| STRONA GŁÓWNA - AKTUALNOŚCI - FORUM - GALERIA - KONTAKT - SPOŁECZNOŚĆ - R E K L A M A |

























Komentarze
Pozdrawiam
Pozdrawiam
Akacja numeracja - obie rączki moję podpisują się pod tym.
Pozdrawiam.
Popierając Tę akcję, rozpropagujmy ją na cały Kraj.
gorzej z blokami...
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.