W Jastrzębiu lekarz stwierdził zgon, a potem pacjent ożył
Uznany przez lekarkę za zmarłego ożył, kiedy pracownik zakładu pogrzebowego chciał przenieść jego ciało do karawanu. Stało się to we wtorek w Jastrzębiu Zdroju.
- Lekarka jeszcze raz przeprowadziła u pacjenta EKG, które wykazało elektryczną akcję serca i orzekła, że serce mężczyzny uderza 20-30 razy na minutę. Przeprowadziła reanimację krążeniowo-oddechową i natychmiast pojechała z nim na OIOM - wyjaśnia Jerzy Wiśniewski, ale odmawia ujawnienia personaliów pacjenta i lekarki.
Chory trafił na Oddział Intensywnej Opieki Medycznej w jastrzębskim szpitalu wojewódzkim. - Stan jego zdrowia jest stabilny. Mamy nadzieję, że wyzdrowieje - potwierdza Alicja Brocka, rzeczniczka szpitala.
- Chwała Bogu, mąż żyje - mówi żona pana Józefa.
- Żywych nie bierzemy - stwierdził jeden z pracowników zakładu pogrzebowego - mówią nam sąsiedzi pana Józefa.
Dr Wojciech Saucha, anestezjolog ze Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu jest ostrożny w sądach.
- Trudno w tym momencie zarzucić lekarce niedopełnienie obowiązków. Nie chcę oceniać tej konkretnej sprawy, bo szczegółów nie znam - tłumaczy i dodaje, że lekarz bez wykonania odpowiednio długiego EKG, badając tylko puls, może nie wyczuć bardzo wolnej pracy serca. - Zdarza się, że tony serca są tak ciche, że wręcz niewyczuwalne - wyjaśnia dr Saucha.
Kiedy lekarz stwierdza zgon?
W Polsce nie przepisów dotyczących tego, jak długo powinna trwać reanimacja pacjenta w stanie śmierci klinicznej.
Lekarze mówią, że byłoby to absurdem, bo każdy przypadek jest indywidualny i wymaga podjęcia różnych działań. By ostatecznie orzec śmierć chorego często trzeba mieć więcej czasu. Np. w normalnej temperaturze po zatrzymaniu krążenia mózg może funkcjonować pięć minut, ale gdy ciało jest wychłodzone to nieco dłużej.
Śmierć jest procesem, a jej klasyczna definicja mówi o ustaniu krążenia i oddechu.
Generalnie jednak śmierć jest równoznaczna z ustaniem pracy mózgu. W warunkach szpitalnych po orzeczeniu zgonu pacjent jest jeszcze przez dwie godziny obserwowany zanim zostaje przewieziony do prosektorium.
Oznaki śmierci:
plamy opadowe
stężenie pośmiertne
oziębienie pośmiertne
bladość pośmiertna
wysychanie pośmiertne
Źródło: dziennikzachodni.pl
| « poprzednia | następna » |
|---|
Panel logowania
| STRONA GŁÓWNA - AKTUALNOŚCI - FORUM - GALERIA - KONTAKT - SPOŁECZNOŚĆ - R E K L A M A |










Komentarze