Przełom w medycynie rękoma m.in. młodego Religi
OSTATNIA PROSTA NA DRODZE DO SZTUCZNEGO SERCA
Dwie pionierskie w polskich warunkach operacje wszczepienia do serca specjalnej pompy wirowej - zakończone sukcesem. W jednym z zabiegów (określanych mianem "skoku technologicznego") brał udział doktor Grzegorz Religa, syn Zbigniewa.
Przeprowadzone operacje wszczepienia pompy wirowej trzeciej generacji to - zdaniem lekarzy - przełom jeżeli chodzi o ratowanie ludzi mających problemy z sercem. Mówi się, że pompa wirowa to "najlepszy samochód z możliwych" jeśli chodzi o ratowanie życia.
- Mieliśmy okazję zastosowania najnowocześniejszej techniki wspomagania serca - cieszy się Jerzy Pacholewicz, lekarz ze Śląskiego Centrum Chorób Serca. To właśnie ta śląska placówka jest "mózgiem" przedsięwzięcia o nazwie "Polskie Sztuczne Serce". Wykonane w Śląskim Centrum Chorób Serca oraz w klinice w Aninie zabiegi, to - według lekarzy - ostatnia prosta do powstania polskiego, sztucznego serca.
Pacjent nie będzie przykuty do łóżka
- Pompa wirowa jest urządzeniem bardzo malutkim, jest ona wszczepiana do klatki piersiowej - tłumaczy Jerzy Pacholewicz. Jak wyjaśnia, pacjent z taką pompą w sercu jest mobilny i nie musi cały czas leżeć. - To jest skok technologiczny. Najnowsza technologia weszła do kardiochirurgii - ocenia doktor Jerzy Pacholewicz.Pan Ryszard, jeden z dwóch pacjentów, którym wszczepiono pompę wirową przyznaje, że każdego dnia czuje się coraz lepiej. - To było dla mnie pewnego rodzaju niespodzianką - mówi pacjent. - Mam nadzieję, że poprawi to mój komfort życia, bo dotychczas było ciężko z oddychaniem czy chodzeniem. Wszystko to sprawiało trudność - dodaje pan Ryszard.
Cud techniki nie do zdarcia
- To jest rzeczywiście szczyt technologii mechanicznego wspomagania serca na świecie, w tej chwili. To jest pompa, której wirnik jest zawieszony w polu magnetycznym, jest napędzany polem magnetycznym (…) – powiedział inżynier Roman Kustosz z Fundacji Rozwoju Kardiochirurgii w Zabrzu. - Pompa jest też niezwykle mała, ma zaledwie 3,5 cm średnicy – zachwalał.
Zwrócił też uwagę, jak wiele wolności daje pacjentom takie rozwiązanie. – Chory z czymś takim może robić wszystko, poza sportami kontaktowymi – dodał.
Pompa jest też – z powodu zawieszenia w polu magnetycznym - bardzo trwała. Jej przewidywany czas działania to 10 lat. – To jest pompa, którą można wszczepić ludziom zdyskwalifikowanym od przeszczepu serca – zachwalał urządzenie specjalista.
Dlaczego korzystać z technologii amerykańskiej? Według Kustosza polska pompa będzie gotowa za ok. 2 lata do pierwszych eksperymentów. – Chcielibyśmy, żeby lekarze, żeby personel medyczny, żebyśmy wszyscy byli przygotowani do wprowadzenia naszych pomp, żebyśmy znali tę technologię, żebyśmy potrafili to obsługiwać – mówił inżynier. Chodzi też o korzystanie z wiedzy i doświadczenia innych przy rozwiązywaniu pojawiających się problemów.
Poszedł w ślady ojca
W ramach programu "Polskie Sztuczne Serce" pilotowanego przez Fundację Rozwoju Kardiochirurgii w Zabrzu, zakupiono od Amerykanów osiem pomp wirowych trzeciej generacji. "Polskie Sztuczne Serce" było jednym z priorytetów zmarłego kardiochirurga Zbigniewa Religi.
Jego syn - Grzegorz - poszedł w ślady ojca. Jako kardiochirurg pracujący w Instytucie Kardiologii w Warszawie-Aninie brał udział w operacji wszczepienia pompy wirowej.
Źródło: tvn24.pl
| « poprzednia | następna » |
|---|
Panel logowania
| STRONA GŁÓWNA - AKTUALNOŚCI - FORUM - GALERIA - KONTAKT - SPOŁECZNOŚĆ - R E K L A M A |










