Szpital Specjalistyczny w Inowrocławiu wyleasingował 13 karetek , w tym większość specjalistycznych. Notuje zysk na leasingu operacyjnym mimo 23 procentowej stawki podatku VAT. Koszty leasingu zalicza w koszty działalności.
W zakresie leasingu karetek placówka zdecydowała się na leasing operacyjny, ponieważ nie zamierza stawać się właścicielem sprzętu, a jednocześnie nie posiada własnych środków, aby zainwestować w samochody, ani nie może zaciągnąć kredytu. Karetki obsługują populację 164 tys osób. Gdyby szpital nie zapewniał sprzętu, nie uzyskałby finansowania Narodowego Funduszu Zdrowia. Leasing operacyjny został określony na 3 lata.
Dr Google jest znacznie popularniejszy od dr. House'a. Zdziwieni? Mamy na to dowód! Aż osiem milionów Polaków szuka informacji na temat swojego zdrowia w internecie.
Cóż, dr Google jest bardziej dostępny niż filmowy dr House, a przede wszystkim nie jest chimeryczny ani drogi, choć niestety mało wiarygodny. Nie ma to jednak większego znaczenia, bo użytkowników poszukujących informacji o zdrowiu przybywa coraz więcej. Pięć lat temu na strony internetowe poświęcone zdrowiu zaglądał co piąty internauta, a teraz czyni to już co drugi! Lekarze przestrzegają, by nie przywiązywać się do internetowych diagnoz, bo możemy sobie zaszkodzić i przegapić objawy rozwijającej się choroby.
Ponad 3 tys. żołnierzy wesprze służby MSW w zabezpieczaniu Euro 2012. Kolejnych 9,5 tys. będzie w gotowości na wypadek kryzysu niezwiązanego z turniejem.
- Wojsko będzie uczestniczyć w zabezpieczeniu Euro 2012 w takim zakresie, jakiego dotyczyła prośba komitetu organizacyjnego. Będą to głownie działania wspierające, ponieważ główny ciężar spoczywa na MSW - przypomniał minister obrony Tomasz Siemoniak.
Żołnierze będą przeważnie pozostawać w odwodzie innych służb. Wojsko będzie gotowe pomóc w utrzymaniu porządku, działaniach ratowniczych, zadaniach zarządzania kryzysowego, przy opiece medycznej czy operacjach ratowniczych. Źródło: rynekzdrowia.pl
Kolejny film promujący ogólnopolską akcję "KARETKI SĄ WSZĘDZIE ... Patrz w lusterko!
Większość materiałów wykorzystanych w filmie została nadesłana przez sympatyków akcji oraz użytkowników portalu Ratownik-med.pl.
Więcej informacji na temat samej akcji można znaleźć na naszych stronach: http://www.karetki.ratownik-med.pl oraz http://www.facebook.com/karetki
- Zapraszamy do czynnego udziału w akcji!
POLSKA I ŚWIAT: LEKARZE WALCZĄ Z AGRESJĄ PACJENTÓW
Od około dwóch lat działa system, w ramach którego lekarze mogą zgłaszać przypadki agresji ze strony pacjentów. Jak dotąd, od początku istnienia Ogólnopolskiego Monitorowania Agresji w Ochronie Zdrowia, zgłoszono już sto takich zdarzeń.
"Informujemy, że osoby dopuszczające się agresywnego zachowania słownego lub fizycznego wobec personelu medycznego będą zgłoszone do Ogólnopolskiego Monitorowania Agresji w Ochronie Zdrowia". Taką informację widzą pacjenci na drzwiach wielu placówek służby zdrowia. I już w stu przypadkach ten system został wykorzystany.
Lekarze i pielęgniarki mogą się do niego logować podając datę urodzenia i numer prawa wykonywania zawodu albo całkowicie anonimowo. Jak zapewnia Rzecznik Praw Lekarza, system ma przede wszystkim ocenić skale zjawiska, tj. ustalić gdzie najczęściej i w jakich okolicznościach dochodzi do ataków.
Aż 78 proc. przypadkowo zakłutych osób wśród personlu medycznego nikomu nie zgłasza zdarzenia. Pomimo znacznych różnic pomiędzy danymi statystycznymi poszczególnych państw, szacuje się, że corocznie na 100 łóżek szpitalnych przypada od 12 do 30 zakłuć.
Corocznie w europejskich szpitalach dochodzi do ponad 1 miliona zakłuć igłami i innymi ostrymi narzędziami wśród pracowników opieki medycznej . Ponoszą oni ogromne ryzyko zakażenia się ponad 30 potencjalnie niebezpiecznymi patogenami m.in. WZW B i C oraz HIV. W polskiej służbie zdrowia ten problem jest bagatelizowany. Brakuje jednolitego modelu zapobiegania zranieniom w sektorze opieki zdrowotnej i postępowania po kontakcie pracownika z materiałem zakaźnym. Tymczasem rada ekspertów Ogólnopolskiego Kongresu Ekspozycji Zawodowej z prof. dr. hab. Andrzejem Gładyszem na czele podkreśla, że brak odpowiednich procedur generuje wysokie koszty społeczne i finansowe.
Wszystkie procedury medyczne mogą być źródłem ekspozycji zawodowej na materiał zakaźny. Aż 75 proc. zranień powstaje podczas czynności związanych z opieką nad pacjentem, W Polsce brakuje ujednoliconego modelu postępowania poekspozycyjnego. Obecnie istniejące przepisy nie w pełni zabezpieczają personel medyczny przed zakażeniem zawodowym. Pracownicy opieki zdrowotnej i ich rodziny mogą cierpieć przez wiele miesięcy w oczekiwaniu na informację, czy ulegli potencjalnie śmiertelnemu zakażeniu. Dodatkowo, wielu z nich musi w tym czasie przyjmować leki, które nie są obojętne dla organizmu. Problem ten dotyka cały system opieki zdrowotnej. Zakażenia zawodowe patogenami krwiopochodnymi mogą bowiem przyczyniać się do utraty pracowników, których niedobór jest już obecnie odczuwalny.
Morskie Służby Powiadamiania i Ratownictwa w Gdyni i załoga statku Halny podają rozbieżne wersje okoliczności akcji ratunkowej i śmierci 59-letniego wędkarza. Według MSPiR w Gdyni, załoga prosiła jedynie o karetkę na nabrzeże, a nie pomoc statku ratunkowego. Szyper Halnego twierdzi, że to kłamstwo.
- Mamy 25 świadków na to, że wzywaliśmy na pomoc statek ratunkowy Huragan - mówi Jarosław Bratha, współwłaściciel kutra Halny. - Słyszeli nasze wezwania przez radio. Potwierdzą to też nagrania. Karetka na nabrzeże wzywana jest z automatu, nie musieliśmy o nią specjalnie prosić. Wędkarz, przebywający na pokładzie Halnego, zmarł na zawał. Mimo wezwania na pomoc statek ratunkowy Huragan nie wyszedł w morze, bo załoga nie dostała na to pozwolenia z MSPiR w Gdyni.
Dzieci z Przedszkola Niepublicznego "Remiś" w Ostródzie gościły u siebie panią pielęgniarkę Tarnowską. Poznały specyfikę tego zawodu, przełamały swoje opory do "białego fartucha". Utrwaliły podstawowe zasady warunkujące zachowanie zdrowia i dobrej formy.
Realizując priorytety rocznego planu pracy placówki, a mianowicie - "Poznajemy ciekawe zawody". Dzieci miały możliwość poznania pracy pogotowia ratunkowego. Ratownicy medyczni: pan Piotr Ociepski i pan Jarosław Bujko pokazali dzieciom narzędzia swojej pracy łącznie z wyposażeniem ambulansu. Dzieci zobaczyły wnętrze karetki i znajdujący się w niej sprzęt ratujący ludzkie życie.
Torba z zestawem tlenowym została skradziona z karetki pogotowia ratunkowego w Mszczonowie (woj. mazowieckie). Policja szuka złodzieja, a dyrektor pogotowia wyznaczył nagrodę za pomoc w jego schwytaniu.
Jak poinformował Grzegorz Riemer, szef pogotowia ratunkowego w Grodzisku Mazowieckim, któremu podlega stacja w Mszczonowie, do kradzieży doszło w nocy z soboty na niedzielę przy ul. Żyrardowskiej. W karetce znajdującej się na stacji pogotowia pracownicy stwierdzili brak torby tlenowej. Nikt nie widział złodzieja.
W skradzionej torbie znajdowała się m.in. butla z tlenem, maski tlenowe, rurki intubacyjne i inne urządzenia konieczne podczas udzielania pierwszej pomocy nieprzytomnym pacjentom. Karetka przez kilka godzin była wyłączona z użytkowania – aż policja zbadała ślady włamania, a lekarze sprowadzili zapasowy sprzęt.
Pomysł na rozpoczęcie sezonu powiązane z akcją krwiodawczą zrodził się cztery lata temu na kongresie Polskich Klubów Motocyklowych. W tym roku tylko w Białymstoku zebrano 200 litrów krwi.
Jak podaje Gazeta Wyborczy, motocykliści i mieszkańcy Białegostoku w ciągu dwóch dni podczas imprezy MotoSerce 2012 oddali 200 litrów krwi. Tym samym poprawili wynik z zeszłego roku.
W Wadowicach akcją zajął się Klub Motocyklowy Grey Wolves F.G., przy współpracy z Wadowickim Centrum Kultury i restauracją "Ogrodowa". Na placu przy tej restauracji motocykliści sami oddają krew potrzebującym i namawiają do tego innych mieszkańców Wadowic.
Dotychczas dzięki zaangażowaniu ponad 80 klubów motocyklowych z całego kraju podczas trzech edycji Motoserca zebrano 7412 litrów krwi.
Źródło: rynekzdrowia.pl
|
|