Zaloguj
x
x
Zarejestruj
x

Forum Ratownicze
Galeria ratownicza
Komentarze użytkowników
Przeszukuj - Kategorie
Artykuły
Przeszukuj - Tagi

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Specjalizacja, którą wybrałem, utrudnia nawiązanie relacji emocjonalnej z pacjentem, dlatego niewielu z nich pamiętam. Jednak są takie historie, które mnie zaskoczyły, wzruszyły i pozostały w pamięci.

Pierwsza dotyczy młodego mężczyzny po wypadku samochodowym, który został przyjęty do szpitala w ciężkim stanie. Wymagał szybkiej operacji. Do dziś pamiętam jego żonę i dwoje małych dzieci siedzących przed blokiem operacyjnym.

Podczas zabiegu doszło do zatrzymania krążenia. Mężczyzna był długo reanimowany. Wydawało nam się już, że go nie uratujemy. Jest taka stara metoda pobudzenia pracy serca, która polega na uderzeniu pięścią w klatkę piersiową.

Pamiętam jak dziś, że stoję nad stołem operacyjnym i uderzam mężczyznę w klatkę piersiową, jednocześnie krzycząc: "Wracaj! Masz żonę i dzieci!". I udało się, krążenie zostało przywrócone. Po paru tygodniach od operacji młody mężczyzna podszedł do mnie na korytarzu, uśmiechnął się i powiedział, że pamięta i że widział "z góry", jak go reanimowałem. Przytoczył nawet słowa, które wtedy wykrzykiwałem. Jak to możliwe, do dziś nie wiem. Nadal wiele zjawisk jest niezbadanych i nie można nigdy powiedzieć, że coś jest niemożliwe.

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Ciężko sobie wyobrazić współczesną ochronę zdrowia bez sprawnie funkcjonującego pogotowia ratunkowego. A jednak jest to wynalazek dość młody, bo pierwsza taka instytucja w Europie powstała w Wiedniu w 1883 r. Na niej to wzorowali się krakowscy społecznicy zakładając służbę ratowania życia w nagłych przypadkach.

Pierwsze na terenie dzisiejszej Polski i drugie w Europie pogotowie ratunkowe powstało w Krakowie po bolesnych doświadczeniach 1890 r. Owego toku w składzie benzyny firmy Kretschemer w Rynku Głównym 10 wybuchł pożar, w wyniku którego ginie właściciel, a dwóch praktykantów zostaje ciężko poparzonych. Kilka tygodni później zapłonął magazyn apteki Wiśniewskiego na Stradomiu, tragedia ta również pochłonęła kilka ofiar.

Pod koniec tragicznego roku rozpoczęła się w Krakowie publiczna dyskusja nad potrzebą utworzenia instytucji, która mogłaby nieść pomoc medyczną w nagłych wypadkach. Istniał już wzór, bo taka organizacja: Freiwillige Rettungsgesellschaft, czyli Ochotnicze Towarzystwo Ratunkowe działało już w Wiedniu. To pierwsze w Europie pogotowie ratunkowe powołano do życia w roku 1883, po tragicznym pożarze w wiedeńskim Ringtheater.

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

"Mam dość. Ale nie nieprzespanych nocy z powodu poważnych wyjazdów. Nie niewielkich zarobków, bo te w publicznym systemie ochrony zdrowia nigdy nie będą wysokie" - pisze w przesłanym nam liście jeden z podhalańskich ratowników medycznych. Dziś Dzień Ratownika Medycznego. W tych okolicznościach list ma szczególnie smutny wydźwięk.

Mam dość. Ale nie nieprzespanych nocy z powodu poważnych wyjazdów. Nie niewielkich zarobków, bo te w publicznym systemie ochrony zdrowia nigdy nie będą wysokie. Mam dość traktowania mnie przez ludzi. Przez pacjentów, przez rządzących, przez zwykłych obserwatorów. Mam dość ich ignorancji, niekompetencji, bezinteresownej zawiści.

Czarę goryczy prowadzącą do napisania tego felietonu przelał ostatni artykuł na Podhale24 i komentarze pod nim (chodzi o tekst pt. Reklamy na karetkach nowotarskiego pogotowia. "To wyjątek" - przyp. red.). Dla tak zwanej opinii publicznej problemem okazała się być umowa pomiędzy myjniami, a szpitalem. Bo ratownicy leniwi, bo to nieuczciwe i tak dalej… Drogi „Hejterze”: czy zdajesz sobie sprawę jakie wymagania musi dzisiaj spełnić miejsce do mycia samochodów? Czy wiesz jakie kary trzeba zapłacić, kiedy ktoś równie Tobie życzliwy zawiadomi odpowiednie organy, że myję karetkę pod szpitalem, w miejscu do tego nieprzeznaczonym? Czy wiesz, że myjnie, które zgodziły się otworzyć przed nami swoje podwoje są myjniami samoobsługowymi, w których leniwy ratownik i tak musi sam umyć samochód? 

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Bez słów wstępu. Zapraszam do przeczytania wywiadu z ratownikiem medycznym Wojciechem Wołoszynkiem, który rok temu postanowił zmienić swoje życie. Jaki jest tego efekt? Sami się przekonajcie.

Maciej Romaniuk: East Midlands Ambulance Service. Jak tam trafiłeś?

Wojciech Wołoszynek: Decyzja o wyjeździe przyszła nagle. Wcześniej musiałem się zarejestrować w HCPC, to jest rejestr zawodów medycznych, m. in. Ratowników medycznych. Cała rejestracja trwała około roku i pochłonęła kilka tysięcy złotych. Cieszyłem się, że w ogóle udało mi się zarejestrować. Pomyślałem, że skoro się udało, to czemu nie aplikować o pracę? Wszedłem na stronę NHS Jobs i złożyłem podanie. Jest tak duże zapotrzebowanie, że prawie każdy Ambulance Service w kraju się tam ogłasza. EMAS odezwał się do mnie jako pierwszy. Zadzwonili, żeby umówić się ze mną na rozmowę, najlepiej w przyszłym tygodniu. Niestety pracowałem jeszcze w Polsce. Zabukowałem bilety na dalszy termin i poleciałem do Lincoln na dwa dni.

Rozmowa kwalifikacyjna odbyła się na Bracebridge, gdzie mieści się biuro firmy. Trzy osoby w komisji zadawały pytania niezwiązane z zawodem. Interesowało ich to, jakim jestem człowiekiem, jaki mam charakter. Wszystkie kwalifikacje były już na papierze. Słyszałem, że czasem robią jakieś scenki na wstępie, ale ja tego nie miałem. Poza tym podałem w informacjach to, w czym muszę się doszkolić, żeby u nich pracować. Odezwali się wieczorem tego samego dnia z pozytywną decyzją. Wstępna umowa została wysłana do Polski. Dostałem też dwa tysiące funtów na start, żebym nie musiał martwić się o wynajęcie mieszkania. Słyszałem, że w takich miastach jak Londyn dają na początek znacznie więcej. Za szkolenia, które trwały jakieś cztery miesiące, płacili mi normalną pensję. Tak to się zaczęło.

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

11 lutego obchodzony był europejski dzień numeru 112. Jest to numer alarmowy, pod który można zadzwonić w razie wypadku, nagłego zachorowania w pracy, w szkole, czy na wakacjach w Polsce i za granicą. Europejski numer alarmowy 112 działa we wszystkich krajach UE.

Unia Europejska wprowadziła wspólny dla wszystkich państw członkowskich numer alarmowy. Dzięki europejskiemu numerowi alarmowemu Polacy mogą bezpiecznie i swobodnie podróżować po całej europie i szybko otrzymać pomoc.

Połączenie z numerem 112 jest bezpłatne. Numer można wybrać z telefonu stacjonarnego, komórkowego lub z automatu telefonicznego. Zazwyczaj połączenie mogą również wykonywać osoby, którym skończył się kredyt w telefonie lub które znajdują się poza zasięgiem własnej sieci. Bardzo ważną informacją jest to że osoba niesłysząca może wezwać pomoc w Województwie Małopolskim wysyłając SMS’a na numer 728 112 112. Zatem ważne jest aby osoba niesłysząca miała zapisany podany numer w telefonie komórkowym. Pamiętajmy też żeby osoby starsze, samotne miały dostęp do numeru alarmowego, numeru który ratuje życie.

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Pierwsze pogotowie ratunkowe w Europie powstało w 1883 r. w Wiedniu. Krakowskie Ochotnicze Towarzystwo Ratunkowe rozpoczęło działalność w 1891 r. W obu miastach był to efekt tragicznych pożarów. Fragment książki "Postępowanie przedszpitalne w obrażeniach ciała".

W 2008 r. w Londynie otwarto wystawę "War and Medicine". Oglądając jej eksponaty, trudno oprzeć się wrażeniu, iż postępy w ratowaniu ofiar urazów są znaczone śladami pól bitew i historią konfliktów. Od czasów egipskich, poprzez epokę cesarstwa rzymskiego, średniowiecze, aż po współczesność postęp w ratowaniu rannych następował kolejnymi milowymi krokami, które także znajdowały swoje odzwierciedlenie w praktyce i medycynie cywilnej.

Większość zgromadzonych eksponatów pokazuje jednak rozwój rzemiosła i nauki, jaką jest chirurgia. Stosunkowo mało wiemy na temat działań ratunkowych i ewakuacji rannych z pola bitwy.

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Rok temu 24 lutego 2014 stworzony miesiąc wcześniej Zespół Ratunkowy Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM) rozpoczął swoją pierwszą medyczną operację zagraniczną. Michał Wieczorek, Tomasz Lemm i Jacek Wawrzynek – członkowie grupy szybkiego reagowania medycznego zaopatrzeni w sprzęt medyczny i opatrunkowy wyjechali na Ukrainę, by tam prowadzić punkt pierwszej pomocy w bezpośrednim sąsiedztwie kijowskiego Majdanu.

Zespół Ratunkowy PCPM po roku od powstania nie zaprzestaje w poszerzaniu struktur zespołu i budowaniu szerokich kompetencji swoich członków. Poza stworzeniem punktu pomocy medycznej na Majdanie, od początku swojej działalności Zespół przeszkolił ukraińskie służby medyczne, niósł pomoc powodzianom w Bośni i Hercegowinie oraz wsparł pomocą psychologiczną klinikę w Libanie. O trudzie pracy w warunkach ekstremalnych i doświadczeniach nabytych podczas podjętych w 2014 roku zagranicznych misji opowiada szef sekcji medycznej Zespołu Ratunkowego PCPM, Michał Wieczorek.

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account