Zaloguj
x
x
Zarejestruj
x

Forum Ratownicze
Galeria ratownicza
Komentarze użytkowników
Przeszukuj - Kategorie
Artykuły
Przeszukuj - Tagi

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

W Gliwicach otwarto pracownię hemodynamiki, która może ratować chorych z zawałem serca. Śląski NFZ już zapowiedział, że nie ogłosi dla niej konkursu i nie da kontraktu, bo dookoła jest wiele innych pracowni. Problem w tym, że pogotowie nie wozi tam pacjentów.

Pracownia hemodynamiki to miejsce, w którym chory z zawałem serca przechodzi balonikowanie, czyli zabieg udrożnienia zatkanej przez zawał tętnicy. Im szybciej dojdzie do balonikowania, tym lepiej dla chorego, bo obszar martwicy w sercu będzie mniejszy.

Nie żyjemy w kraju, w którym pogotowie działa bez zarzutu
NFZ w ciągu ostatniego roku drastycznie obniżył stawki za leczenie zawałów. Przez lata płacił jednak świetnie. Nowe pracownie powstawały jak grzyby po deszczu. W końcu było ich w województwie za dużo. Nowe pracownie w Tarnowskich Górach, Knurowie czy Myszkowie nie dostały już kontraktów. Działały na pół gwizdka. Posyłały do NFZ rachunki, bo akurat za ratowanie chorych z zawałem fundusz musi zapłacić nawet tym, którzy kontraktu nie mają. W końcu jednak pracownie zamknięto.

Trochę dziwne, że w tej sytuacji władze Gliwic zdecydowały, że przy okazji modernizacji oddziału kardiologicznego w jednym ze swoich szpitali wydadzą kilka milionów złotych na nową pracownię hemodynamiki. Nikt nie informował o tych zamiarach śląskiego NFZ. Pracownię otwarto w maju i dopiero później dyrektor gliwickiego szpitala pojawił się w funduszu, by porozmawiać o tym, czy może dostanie kontrakt. Z nieoficjalnych informacji wynika, że Jerzy Szafranowicz, szef śląskiego NFZ, stanowczo mu odmówił. Pracowni zawałowych z kontraktem jest na Śląsku dosyć. A poza tym do Zabrza, gdzie pracownie są aż trzy, z Gliwic jest tylko 10 km.

Gdybyśmy żyli w kraju, w którym pogotowie działa bez zarzutu, Szafranowicz miałby rację. Ale w takim kraju nie żyjemy i dyrektor racji nie ma.

Czytaj więcej: katowice.wyborcza.pl

Komentarze  

+2 #1 Endy 2017-08-19 23:18
Do tej pory pracownie hemodynamiki pracowały na najwyższym poziomie światowym. Ratowały ludzi z zawałami i innymi schorzeniami serca. Jest czym się chwalić. Teraz może być tak jak przed 20 - laty, wrócimy do średniowiecza. I jak ten kraj może się rozwijać !!!. Trzeba zmienić ludzi na stanowiskach bo nigdy nie będzie dobrze.
Zgłoś administratorowi

Dodaj komentarz

Komentuj, Nie obrażaj!

Uwaga! Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt. KONTAKT


 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account