Zaloguj
x
x
Zarejestruj
x

×
Informacja

Drodzy Użytkownicy, zanim napiszecie cokolwiek zapoznajcie się z REGULAMIN -em Forum. Zakładając nowy temat upewnijcie się czy już taki sam lub podobny nie został założony wcześniej. Jeżeli znaleźliście podobny temat, ale nie ma tam precyzyjnej odpowiedzi, dopiszcie nowy post precyzując pytanie. Prosimy nie zwracać się z pytaniami dotyczącymi tematyki Forum bezpośrednio do mnie lub do Moderatorów, proszę korzystać i pytać na Forum ( do tego zostało stworzone ). Pisząc na Forum włączają się do dyskusji pozostali Użytkownicy którzy przecież mogą mieć podobny problem.
Wszystkich użytkowników prosimy o aktualizacje swoich profili w forum i uzupełnienie podpisów (sygnatur).
FAQ - Skorzystaj z poniższych instrukcji:
>> FUNKCJONALNE I PRZEJRZYSTE POSTY, FORMATOWANIE I EDYCJA TEKSTU
>> PODPIS, SYGNATURA NA FORUM, AKTUALIZACJA I EDYCJA PROFILU

NIE RATUJ MNIE!

Więcej
2010/11/11 19:55 - 2011/06/27 21:43 #4516 przez dyspozytor
dyspozytor stworzył temat: NIE RATUJ MNIE!
Witam,

W ostatnim czasie w naszej podstacji pojawił się już trochę zakurzony wrześniowy nr miesięcznika "Focus" z krzykliwą okładką zatytułowaną: " NIERATUJMNIE! - Bezsensowne reanimacjie i inne głupoty medycyny". W tym ciekawym i jak najbardziej aktualnym artykule jest fragment skierowany m.in. do nas ratowników i lekarzy pracujących w zespołach ratowniczych. Lekarze być może mają bardziej sprecyzowane procedury i uprawnienia w przypadku NZK, jednak ratownicy pracujący w zespołach P hmm... czy w naszym przypadku jest to takie oczywiste ??
Zapraszam do lektury :)


(...) Te placówki, które nie są oblegane przez pacjentów (czytaj: źle leczące), robią wszystko, byle potem nie zwracać pieniędzy z tytułu niewykonanych świadczeń. To, że w ten sposób marnuje się mnóstwo pieniędzy oraz nierzadko szkodzi pacjentom - leki czy zabiegi mają wszak skutki uboczne i to nieraz poważne - schodzi na dalszy plan.

Oczywiście nie wszyscy lekarze tak robią. Wielu z nich działa z najzupełniej szlachetnych pobudek. Ich misją jest leczenie, więc chcą leczyć, pomagać, ratować życie. Kłopoty zaczynają się, gdy robią to w sytuacjach, kiedy szanse powodzenia są niewielkie albo wręcz żadne. A tak właśnie wygląda sprawa w przypadku wspomnianych wcześniej reanimacji. Z analiz wynika, że jeśli pacjenta nie uda się przywrócić do życia za pomocą defibrylacji i standardowej resuscytacji oddechowo-krążeniowej (czyli masażu serca i sztucznego oddychania), to wszystkie inne sposoby można sobie darować. Mimo to ratownicy medyczni i lekarze nie poddają się, stosując zabiegi tyleż czaso- i kosztochłonne, co zbędne. Co gorsza, większość reanimacji ludzi przewlekle chorych, którzy po prostu umierają, np. na raka.
Przywracanie ich do życia jest nie tylko wątpliwe etycznie, ale też po prostu brutalne. Odratowani w ten sposób pacjenci hospicjów opowiadają, że umieranie jest potwornie bolesne, a każde kolejne boli jeszcze bardziej. Sama reanimacja to też nic przyjemnego - żeby była skuteczna, ratownik musi - dosłownie, połamać żebra ratowanemu.

W tym momencie najczęściej pojawia się argument, że trzeba próbować ratować życie nawet wtedy, gdy szansa na sukces jest jedna na milion. W idealnym świecie pewnie miałoby to sens. W naszym, niestety, oznacza to marnotrawstwo, na które nie możemy sobie pozwolić. Ratownicy wykonujący bezsensowną reanimację tracą cenny czas, który mogliby poświęcić na uratowanie kogoś, komu można pomóc. Onkolodzy przepisujący kolejne serie chemioterapii pacjentom w stanie terminalnym marnują w ten sposób tysiące złotych i przedłużają cierpienia chorych. Gdy pomnożymy to wszystko przez miliony przypadków rocznie nietrudno zrozumieć, dlaczego czasem powstrzymywanie się od "ratowania życia" ma większy sens.

Teoretycznie lekarze powinni to wszystko wiedzieć. Uczą się tego na studiach, potem czytają prasę fachową opisującą wyniki najnowszych badań i rekomendacje. A jednak wielu - zbyt wielu - nadal robi z uporem te same błędy. Dlaczego? Dr Newman twierdzi w "Cieniu Hipokratesa", że medycyna przestała być sztuką (taką, jaką była w czasach tytułowego antycznego medyka), a stała się nauką, przywiązującą większą wagę do nowych technologii niż do skutków ich stosowania.

Trafniejsze wydaje się chyba jednak porównanie z rzemiosłem. Nauka zakłada, że nasza wiedza nigdy nie jest pełna i ostateczna - nowe odkrycia mogą wysłać uznane teorie do lamusa, a dokładne badania mogą wykazać, że stosowana dotychczas terapia jest nic niewarta. Wielu lekarzy - czy to w USA, czy w Polsce - nie zachowuje się jednak jak naukowcy tylko jak mało lotni rzemieślnicy, którzy gdy już raz się czegoś nauczyli, trzymają się tego z uporem. (...)

www.focus.pl


Ciekaw jestem Waszych opinii i zachęcam do wypowiedzi.
Pozdrawiam
Załączniki:

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2011/06/27 19:26 - 2011/06/29 17:39 #6174 przez Tytus
Tytus odpowiedział w temacie: Odp: NIE RATUJ MNIE!
WITAM CIĘ PIOTRKU ORAZ WSZYSTKICH RATOWNIKÓW MEDYCZNYCH I UŻYTKOWNIKÓW TEJ PIĘKNEJ , BARWNEJ STRONKI .
OTÓŻ CHCE ODNIEŚĆ SIĘ DO ARTYKUŁU PODANEGO PRZEZ MODERATORA I ZA RAZEM DYSPOZYTORA TEJ STRONKI .

JA OSOBIŚCIE NIE POPIERAM TEZY EUTANAZJI .
WIEMY WSZYSCY , ŻE EUTANAZJA TO CEL SKRÓCENIA MĘKI CZŁOWIEKA OBŁOŻNIE CHOREGO , ALE NA MIŁOŚĆ BOSKĄ , RATOWNIKA ZADANIEM , JAK SAMA NAZWA WSKAZUJE JEST RATOWANIE ŻYCIA CZŁOWIEKOWI , A NIE JEGO SKRACANIE .
UWAŻAM , ŻE NAD TYM PROBLEMEM NIECH BORYKAJĄ SIĘ NAUKOWCY , NASZYM ZADANIEM JEST NIEŚĆ POMOC I RATUNEK CZŁOWIEKOWI , NIE ZALEŻNIE W JAKIM ZNAJDUJE SIĘ EKSTREMALNYM STANIE , TAKA JEST ROLA RATOWNIKA MEDYCZNEGO . SĄ PRZEPROWADZANE SZKOLENIA W UDZIELANIU POMOCY PRZYPADKOWYM LUDZIOM I NIE UCZYMY ICH OD ODSTĘPOWANIA POMOCY POTRZEBUJĄCYM , A WRĘCZ PRZECIWNIE , RATUJEMY DO KOŃCA CZŁOWIEKA NIEKIEDY NIE WIEDZĄC W JAKIM CIĘŻKIM STANIE SIĘ ZNAJDUJE , NIE MOŻE TAK BYĆ , ABY RATOWNIK , BO O NIM JEST MOWA W TYM ARTYKULE , ODSTĄPIŁ OD UDZIELANIA POMOCY CZŁOWIEKOWI , NAWET WIEDZĄC O TYM , ŻE POTRZEBUJĄCY MA NIKŁE SZANSE NA PRZEŻYCIE .
TAKIE JEST MOJE ZDANIE W TYM TEMACIE .
POZDRAWIAM WSZYSTKICH I ZACHĘCAM WRAZ Z DYSPOZYTOREM DO ROZSZERZENIA TEGO TEMATU ORAZ WYRAŻANIE SWOJEGO WŁASNEGO ZDANIA .

Załączniki:

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2011/06/27 20:30 #6175 przez ww61
ww61 odpowiedział w temacie: Odp: NIE RATUJ MNIE!
Wspomnę tu o dwóch z wielu przypadków odejścia człowieka... Pacjent z rozpoznanym trzy lata wcześniej nieoperacyjnym guzem mózgu.Ze 120kg żywego człowieka zostały kości obleczone skórą.Wezwanie do pogorszenia stanu zespołu S.Błogi uśmiech na twarzy umierającego spowodowany endorfiną... Zatrzymanie akcji serca.Masaż pośredni serca,adrenalina,wyładowanie defibrylatora,intubacja tchawicy... Rodzina krzyczy-ratujcie!
Z oka pacjenta spływa łza.Stwierdzenie zgonu.
Pacjent obciążony w wywiadzie nadciśnieniem tętniczym.Wezwanie do zasłabnięcia.Po przybyciu na miejsce wezwania asystolia.Po godzinie resuscytacji pacjent mimo braku zapisu na oczach rodziny wykonuje kilka samodzielnych wdechów...
Mózg umiera po kilku minutach w zależności od wielu czynników.
Gdyby ratowanie ludzi nie miało sensu ratownictwo również nie miało by sensu istnieć.Na szczęście nasza wiedza nie przekreśla prawa człowieka do istnienia więc róbmy swoje by nasze sumienie pozostawało nieskalane
Pozdrawiam
COM_KUNENA_THANKYOU: Tytus

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2011/06/27 21:09 #6176 przez Maciej S.
Maciej S. odpowiedział w temacie: Odp: NIE RATUJ MNIE!

Onkolodzy przepisujący kolejne serie chemioterapii pacjentom w stanie terminalnym marnują w ten sposób tysiące złotych i przedłużają cierpienia chorych.


Autor nie wie chyba czym jest chemioterapia paliatywna i jaki jest jej cel.
Niejednokrotnie jej niezastosowanie przedłuża cierpienie chorego; morfina i fentanyl nie są cudownym lekiem na wszystko.

Odnośnie reanimacji pacjentów terminalnych: jedzie się do reanimacji, rodzina krzyczy, żeby ratować - babcia/dziadek/mama/tata wczoraj rąbali drewno/byli w kościele i czuli się świetnie. Dopiero po reanimacji i lekturze papierów okazuje się, że pacjent ma raka wszędzie.

Teoretycznie lekarze powinni to wszystko wiedzieć. Uczą się tego na studiach, potem czytają prasę fachową opisującą wyniki najnowszych badań i rekomendacje.


Medycyna nie polega na cytowaniu tudzież odtwarzaniu bez myślenia kolejnych wytycznych zmieniających się non stop.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2011/06/28 13:56 - 2011/06/28 14:00 #6183 przez Tytus
Tytus odpowiedział w temacie: Odp: NIE RATUJ MNIE!
Witam wszystkich użytkowników .
,, PRZYSIĘGA HIPOKRATESA "
Lekarzy obowiązuje „przysięga Hipokratesa”. Według niej: „Nikomu,
nawet na żądanie, nie dam śmiercionośnej trucizny, ani nikomu nie
będę jej doradzał, podobnie też nie dam nigdy niewieście środka na
poronienie.”
Oczywiście dotyczy to Lekarzy ...
Natomiast Ratownik NA WYJEŹDZIE AMBULANSEM ma swój obowiązek .... RATOWAĆ LUDZKIE ŻYCIE .
Inaczej być nie może .
Dla Lekarzy jest podział EUTANAZJI ;
czynna i bierna ...
czynna , to taka - wykonana dzięki odłączeniu od aparatury podtrzymującej życie , podanie specjalnych ,, leków " .
zaś bierna - zakończenie podawania leków niezbędnych do prowadzenia leczenia .
ARGUMENTY PRZECIWNIKÓW EUTANAZJI ;
- atak na sumienie lekarza
- brak decydowania o własnym losie [ w niektórych przypadkach ]
- sprzeczność z etyką katolicką .
ARGUMENTY ZWOLENNIKÓW EUTANAZJI ;
- wolna wola jednostki
- uśmierzenie cierpienia człowieka
- koszty utrzymania ( argument moim zdaniem nie ludzki i nie moralny ).
PODSUMOWUJĄC : Eutanazja powinna się odbywać jedynie za zgodą osoby, która ma być jej poddana. Wykonana powinna być sposobem biernym, czyli zaprzestaniu podawania leków utrzymujących życie.

Pozdrawiam Serdecznie wszystkich Rat.Medów .
BARDZO ŚLISKI TEMAT DLA RATOWNIKÓW MEDYCZNYCH ORAZ UŻYTKOWNIKÓW TEJ STRONKI ....
Załączniki:

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2011/06/28 14:15 - 2011/06/28 14:16 #6187 przez djr7
djr7 odpowiedział w temacie: Odp: NIE RATUJ MNIE!

Tytus napisał: PODSUMOWUJĄC : Eutanazja powinna się odbywać jedynie za zgodą osoby, która ma być jej poddana. Wykonana powinna być sposobem biernym, czyli zaprzestaniu podawania leków utrzymujących życie.


jesli chory zyczy sobie eutanazji to moim zdanie nie trzeba w to nikogo wplatywac.
eutanazja bierna czyli polegajaca na odstawieniu lekow jest moim zdaniem nadal eutanazja aktywna. bo ktos musi przestac leczyc. dla czystosci sumienia powinno byc tak ze podaje sie dalej leki a decyzji chorego zostawia sie to czy je wezmie czy nie...wtedy decyzja o samobujstwie (tak widze eutanazje) zostaje tylko w rekach tego kto chce umrzec.
COM_KUNENA_THANKYOU: Tytus

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Moderatorzy: Ania82ricko1stmangus
Czas generowania strony: 0.083 s.

Ostatnie posty Forum Ratownik-med.pl

Więcej tematów »

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account