Zaloguj
x
x
Zarejestruj
x



Skolina

Więcej
2012/12/08 14:57 #8493 przez ww61
Odp: Skolina
Doskonały przykład obrazujący pracę w ratownictwie.Jedziemy do bólu brzucha,zastajemy zawał.Zaczynamy o scolinie,kończymy na drożności dróg oddechowych.Myślę,że dobrze się dzieje że tematy aż tak bardzo w trakcie się rozszeżają bo napewno są spokrewnione a ratownik nie może działać tylko w wąskiej części całości zagadnień z którymi musi się zmierzać w pracy

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2012/12/08 15:06 #8494 przez tomek0612
Odp: Skolina
Masz 100% racji ww61, chodziło mi jednak o przeniesienie dalszej części dyskusji do odpowiedniego tematu, aby zainteresowani tematem drożności dróg oddechowych nie musieli szukać informacji w temacie Scolina:)
Pozdrawiam i zapraszam pod odpowiedni temat.
Tam z chęcią wymienimy poglądy w ty ciekawym i istotnym dla nas ratowników temacie

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2012/12/09 22:46 #8498 przez kandek
Odp: Skolina

tomek0612 napisał: Jeżeli ktoś ma jakieś doświadczenia z tym lekiem i chciałby się podzielić jakimś ciekawym przypadkiem z nią związanym zapraszamy.


Ja wybieram dawkę między 1 a 1,5mg/kg, dostosowując ją do masy mięśniowej danej osoby.
Rozpuszczając scolinę, proponuję nabrać sobie od razu atropinę i mieć w gotowości.
Jest to lek depolaryzujący, więc często, gdy zaczyna działać, można zaobserwować drżenia mięśniowe (przemieszczają się jakby od głowy do stóp).

podpis tymczasowy który ma minimum 20 znaków

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2012/12/10 14:17 #8500 przez Maciej S.
Odp: Skolina

Tak,że jeśli uważasz,że odma po intubacji tchawicy to nie powikłanie w stosunku do alternatyw to chyba coś tu nie gra


Alternatywy też mają powikłania. Lepiej mieć odmę niż zachłystowe zapalenie płuc. Poza tym alternatywa to alternatywa - to, że intubacje w NZK sa dla doświadczonych i nie jest hańbą wsadzić pacjentowi LT czy LMA nie oznacza, że naukę intubacji można sobie odpuścić.

Po prostu w warunkach zespołu ratownictwa medycznego wykonujemy ten zabieg zbyt rzadko by móc mówić o doświadczeniu.


Biegłość uzyskuje się po 50-100 intubacjach (badania podają, że po 50 zabiegach szansa na zaintubowanie wynosi około 80%), a samodzielność po 200 wykonanych procedurach.

Tak czy siak najważniejsza jest ocena czy intubacja w ogóle jest potrzebna. Czasem jest to trudniejsze niż samo włożenie rury na miejsce. Co do zwiotczenia - znajomy pracuje w Niemczech i w ogóle nie mają scoliny w karetkach na stanie. Najczęściej intubują bez zwiotczenia.

.Tym bardziej,że w warunkach ratownictwa medycznego są to przeważnie bardzo trudne intubacje.


Z tym bym polemizował ;) Może mam po prostu takie dziwne szczęście, że większość trudnych intubacji zdarzyła mi się na oddziale gdzie mam do dyspozycji całą gamę dziwnych zabawek. W karetce było tak, że pacjent intubował się dobrze albo wcale i trzeba było użyć innych alternatyw.

Jest to lek depolaryzujący, więc często, gdy zaczyna działać, można zaobserwować drżenia mięśniowe (przemieszczają się jakby od głowy do stóp).


W prekuraryzację się raczej nikt w karetce nie bawi.

Co do atropiny - lepiej przygotować jej dość dużo, zwłaszcza jeśli ktoś chce podać nie przed tylko po.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnie posty Forum Ratownik-med.pl

Więcej tematów »

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account