Zaloguj
x
x
Zarejestruj
x


Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Kamera monitoringu w miejskim autobusie zarejestrowała niezrozumiałe zachowanie kierowcy samochodu dostawczego, który przez chwilę blokował drogę karetce pogotowia. Sprawa została zgłoszona policji.

Maciej Patulski, kierowca miejskiego autobusu w Szczecinie, podczas pracy zawsze ma zamontowaną kamerkę, która rejestruje zachowania innych użytkowników ruchu. 29 stycznia nagrał nieodpowiedzialne zachowanie kierowcy białego samochodu dostawczego.

Jechał lewym pasem, a za nim karetka pogotowia na sygnale. Choć przez dłuższy fragment drogi miał możliwość ustąpienia drogi pojazdowi uprzywilejowanemu, nie zrobił tego. Blokował drogę karetki, jadąc lewym pasem.

"Uważają się za panów drogi"
- Karetka miała włączone sygnały dźwiękowe i świetlne, siedziała mu na plecach przez dłuższą chwilę, więc musiał ją widzieć w lusterkach i musiał słyszeć. Jednak jechał przed tą karetką i nie zjeżdżał na bok – opowiada Patulski. Przyznaje, że teoretycznie karetka mogła w pewnym momencie ominąć go prawą stroną, ale wtedy, jeśli samochód zjechałby również na prawo, mogłoby to stworzyć niebezpieczną sytuację.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Lądowisko dla Lotniczego Pogotowia Ratunkowego przy głogowskim szpitalu jest czynne tylko w dzień. A wszystko przez to, że ktoś zniszczył aż siedem, specjalistycznych lamp umożliwiających lądowanie po zmroku.

Przez ludzką głupotę mieszkańcy Głogowa i okolicy są pozbawieni często ratującej życie całodobowej pomocy Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. W nocy 11 lub 12 stycznia, wandale wytłukli aż siedem lamp, które oświetlały przyszpitalne lądowisko. A nie są to zwykłe lampy, lecz sprowadzane z Czech albo z Włoch. Nie są też tanie, ponieważ koszt ich zakupu to ponad 20 tysięcy złotych.
– Zgłosiliśmy sprawę policji, a także ubezpieczycielowi – przyznaje Ewa Todorov, rzecznik Głogowskiego Szpitala Powiatowego. – Powiadomiliśmy też centralę Lotniczego Pogotowia Ratunkowego w Warszawie, które do czasu wymiany lamp, nie może po zmroku z niego korzystać.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Powstała kolejna, naprawdę wyjątkowa przeróbka hitu „Ona by tak chciała”. Najnowszy cover, stworzony przez rzeszowskich ratowników medycznych, powstał z myślą o dzieciach zmagających się z rakiem. Piosenkę nagrał chory na chłoniaka 16–letni Mateusz.

To wyjątkowy cover – tak opisują nagraną przez siebie piosenkę i teledysk ratownicy medyczni wraz z Mateuszem. Jak mówią, scenariusz do niego napisało życie, a dokładniej nowotwór, z którą zmaga się 16–latek.

Chociaż diagnoza chłoniaka Hodgkina wywróciła świat chłopca do góry nogami, ten postanowił przekuć ją w coś bardzo ważnego. – Zdecydowałem nagrać się tą piosenkę, ponieważ chciałem utrzymywać dzieci i dorosłych na duchu i żeby zapomnieli o ciężkich chwilach, kiedy jest spotkają – mówi Mateusz.

„Siedzę na onko sam, Encorton działa w głowie. Wenflona w łapie mam, wyciągnąć go nie mogę. Odchodzę w ciemny kąt i kwaśną minę robię. I widzę, lekarz mknie, przy którym tracę mowę” – brzmią słowa „onkologicznej” wersji „Ona by tak chciała” Ronniego Ferrari.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

24.01.2020 r. odbyło się spotkanie z konsultantami, dotyczące planów zmian w kształceniu podyplomowym pielęgniarek i położnych.

Polskie Towarzystwo Pielęgniarstwa Ratunkowego opublikowało stanowisko w tej sprawie.
W ocenie PTPR zmiany w kształceniu podyplomowym zmierzające do jego unowocześnienia oraz dopasowania do zmieniających się wymogów funkcjonowania ochrony zdrowia i rynku pracy są konieczne. PTPR odnosi się negatywnie do propozycji likwidacji szkolenia specjalizacyjnego w dziedzinie pielęgniarstwa ratunkowego.

Funkcjonowanie medycyny ratunkowej i ratownictwa medycznego jest oparte na lekarzach, pielęgniarkach i ratownikach medycznych. Dotychczasowy zakres kompetencji jakie nabywały pielęgniarki w ramach szkolenia specjalizacyjnego, przekładały się na wyjątkową samodzielność specjalistów pielęgniarstwa ratunkowego.
W ocenie PTPR obniżenie rangi zawodu poprzez pozbawienie możliwości kształcenia w tej specjalizacji, spowoduje kolejne odchodzenie najbardziej wykwalifikowanej kadry do bardziej atrakcyjnych i mniej obciążających psychofizycznie obszarów.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Panie, podkurcz pan trochę te nogi – taką uwagę można było usłyszeć, gdy z jakiegoś powodu, mając ponad 180 cm wzrostu, trafiło się przytomnym do najpopularniejszej karetki w latach 70. i 80. w Polsce – Fiata 125p/FSO 1500

  • Radiowozy i karetki na bazie 125p powstawały w warszawskiej Fabryce Samochodów Osobowych
  • Auta dla służby zdrowia i podstawowe radiowozy nie miały mocniejszych silników
  • Dla sanitarki zbudowanej na bazie Fiata 125p w czasach PRL nie było alternatywy

Początkowo pokazana w 1972 roku karetka pogotowia zbudowana na 125p zachwytu nie wzbudziła – nosze były krótsze niż te w Warszawie kombi, przestrzeni z tyłu też było znacznie mniej. Do tego z tyłu, obok pacjenta, mógł siedzieć tylko lekarz. Oczywiście, inżynierowie FSO zdawali sobie sprawę z tego, że zespoły medyczne będą kręciły nosem na ciasnego Fiata, ale prawdę powiedziawszy, nie miało to żadnego znaczenia – innego auta osobowego, na którym można by zbudować sanitarkę, po prostu w Polsce nie produkowano. Owszem, do budowy karetek wykorzystywano droższą i bardziej paliwożerną Nysę, ale były to w większości pojazdy reanimacyjne, które musiały mieć na pokładzie więcej urządzeń medycznych. Do podstawowych przewozów potrzebne było mniejsze i bardziej zwrotne auto.

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account