Zaloguj
x
x
Zarejestruj
x


Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Jak opisuje dziennikzachodni.pl, ponad stu strażaków dba o bezpieczeństwo żołnierzy i cywilów w 31. Bazie Lotnictwa Taktycznego na Krzesinach. Ich służba trwa 24 godziny.

To największa baza sił powietrznych w Polsce. Stacjonują na niej najbardziej rozpoznawalne, nie tylko wśród miłośników lotnictwa, samoloty wielozadaniowe F-16. W 31. Bazie Lotnictwa Taktycznego na Krzesinach nic nie dzieje się przypadkiem. Żeby jakikolwiek statek powietrzny mógł wystartować i wylądować, ktoś musi zadbać o bezpieczeństwo jego i załogi. Nad tym czuwa Wojskowa Straż Pożarna, która na lotnisku służy przez całą dobę.

- Straż na Krzesinach nie wzywa pomocy z zewnątrz. Nie ma na to czasu. W razie niebezpiecznej sytuacji, w której móglby znaleźć się statek powietrzny, strażacy-ratownicy mają nie więcej niż pięć minut na dojazd, reakcję i ugaszenie. W innym wypadku, nie ma szans na przeżycie – mówi plutonowy Łukasz Białuski. ZOBACZ ZDJĘCIA Z BAZY: F-16 w Krzesinach. Zobaczcie zdjęcia 31 Bazy Lotniczej od kuchni! Straż Pożarna jest częścią grupy ratownictwa lotniskowego. Działa od 2007 roku, czyli od kiedy w bazie pojawiły się odrzutowce F-16. Wcześniej na Krzesinach działał mały pododdział straży, który liczył około 30 osób. Teraz za bezpieczeństwo wojska odpowiada ponad 100 strażaków-ratowników. Strażacy zabezpieczają uruchamianie silnika, tankowanie, rozładowywanie maszyn, przyjęcie statku powietrznego oraz ewakuację załogi w razie zagrożenia.

Czytaj więcej: dziennikzachodni.pl

Twoja reakcja na artykuł?

Aby dodać komentarz, zaloguj się!

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account