Zaloguj
x
x
Zarejestruj
x


Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Zanim karetka dojechała do poszkodowanego, minęło kilkanaście minut. Wszystko dlatego, że nie można było się połączyć z numerem 112.

Do zdarzenia doszło w środę, 23 listopada po godzinie 20. Pan Andrzej grał w tenisa ze swoimi przyjaciółmi na kortach w Lubiczu. Nagle jeden z graczy upadł.

- Znajomi próbowali dodzwonić się pod 112 – myślę, że wielu tak by postąpiło - relacjonuje pan Andrzej, uczestnik zdarzenia. - W międzyczasie próbowano reanimacji, nie mogliśmy czekać, bo to były sekundy. Sześciokrotne próby skontaktowania się z dyspozytorem nie powiodły się. Przeszło mi przez myśl, czy wybieramy dobry numer – czy to powinno być 999 czy 112?

Na ratunek było za późno

Dopiero w kolejnym połączeniu udało się skontaktować z dyspozytorem. Karetka dojechała w przeciągu około 15 minut. - Nie jest to szybko i nie chodzi tu o to, by komuś dowalić czy zaszkodzić - mówi pan Andrzej. - Z tego, co wiem, karetka jechała ze szpitala na Konstytucji. Na Batorego podjęto jeszcze próbę uratowania kolegi, niestety, bezskuteczną.

Dwa dni po zdarzeniu przyjaciele zmarłego postanowili sprawdzić działanie numeru alarmowego 112 i dowiedzieć się, skąd problemy z połączeniem. - Pozwoliłem sobie zadzwonić pod 999 i zapytać, który numer jest aktualny - mówi pan Andrzej. - Odpowiedziano mi, że numer 112 przechodzi modernizację, następuje jakiś rodzaj podniesienia sprawności systemu i w ciągu najbliższych około miesiąca lub dwóch on nie będzie funkcjonował tak, jak powinien. Rozumiem, że to jest potrzebne, ale pytam: kto o tym wie? W momencie, gdy mijają sekundy, a człowiek ginie, liczy się każda sekunda. Tu palce drżą, to nie jest tak, że ja sobie siedzę w fotelu i popijam kawę. Na jakie numery możemy liczyć? W przypadku przyjaciela pomoc prawdopodobnie już niewiele by dała, bo miał zaawansowaną miażdżycę, ale co w przypadku, jeśli ktoś będzie wymagał szybkiej pomocy?

Zwróciliśmy się do miejskiego Wydziału Ochrony Ludności w celu ustalenia przyczyn zaistniałej sytuacji. - Jeżeli chodzi o numer 112, trzeba by w przypadku telefonów komórkowych zwrócić się do policji, bo to oni są odbiorcą tego numeru - mówi Tadeusz Wierzba, dyrektor WOL. - My, jako miasto, nie mamy z tym nic wspólnego. Natomiast numery telefonów stacjonarnych odbiera Państwowa Straż Pożarna. Z tego, co wiem nieoficjalnie, zintegrowany system ma być w pełni wdrożony w 2013 roku.

Skąd jednak problemy z połączeniem? Według relacji pana Andrzeja, w czasie próby skontaktowania się z dyspozytorem telefonowano z telefonu komórkowego, a więc połączenie powinien odebrać dyspozytor z policji. - Była jakaś awaria sieci pod koniec listopada, ale dokładnej daty nikt mi nie umiał podać - mówi Wioletta Dąbrowska, rzecznik toruńskiej policji. - Nasi dyżurni nie kojarzą, żebyśmy mieli u siebie takie problemy. Być może wystąpiły w innej dyspozytorni.

System w budowie

Niestety, nie udało się nam skontaktować z przedstawicielami Wojewódzkiej Komendy Straży Pożarnej, jednego z dwóch podmiotów przyjmujących zgłoszenia z numeru 112.

Zgodnie z ustawą o ratownictwie medycznym, centra powiadamiania ratunkowego działają przy urzędach wojewódzkich. Do ich zadań należy przyjęcie zgłoszenia z numeru 112 i przekierowanie go do odpowiednich jednostek. Zwróciliśmy się do wojewódzkiego Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego.

- System w naszym województwie, jak i w innych, jest na etapie budowy - wyjaśnia Lech Wesołowski, dyr. WBiZK. - W przyszłym roku ma to działać w pełnym wymiarze, ale dokładnie kiedy, to nie jest od nas uzależnione. My jesteśmy wyposażani centralnie i to wszystko wymaga czasu. W tej chwili w Toruniu jest czyniona inwestycja budowlana, w Bydgoszczy jesteśmy na etapie wyposażania. Czeka nas jeszcze budowa systemu łączności, który będzie spinał poszczególne służby i umożliwiał zarządzanie tym numerem.

Pozostaje pytanie, czy dzwonić pod 112. Lech Wesołowski radzi, by korzystać... z obu możliwości. - Można dzwonić tutaj i tutaj - mówi dyrektor WBiZK. - Jeśli dzwoniący nie ma świadomości, od kogo chce uzyskać pomoc, lepiej dzwonić pod numer 112.

Zgodnie z planem, ze zintegrowanego systemu będzie już można skorzystać podczas Euro 2012. O ile tylko będzie on sprawny.

Źródło: nowosci.com.pl

Twoja reakcja na artykuł?

Aby dodać komentarz, zaloguj się!

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account