Zaloguj
x
x
Zarejestruj
x


Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Ratownicy medyczni z obu szpitali Powiatowego Centrum Zdrowia w Malborku wypowiedzieli umowy. Normalnie pracują, bo trwa okres ich wypowiedzenia. Teraz czekają na ruch ze strony wojewody i NFZ.

Ratownictwo medyczne przy szpitalach w Malborku i Nowym Dworze Gdańskim (oba należą do Powiatowego Centrum Zdrowia - spółki powiatu malborskiego) jest na ostatnim miejscu w województwie pomorskim pod względem wysokości kontraktu. Taka sytuacja utrzymuje się od kilku lat. Skutek na dziś jest taki, że wszyscy ratownicy medyczni z obu lecznic rozwiązali umowy z 3-miesięcznym okresem wypowiedzenia. W ten sposób chcą zwrócić uwagę na problem, którego zarząd PCZ sam - bez zwiększenia finansowania w ramach kontraktu - nie rozwiąże.

Decyzja może niepokoić, ale trudno jej się dziwić. Nie dziwi się też prezes spółki medycznej należącej do powiatu malborskiego. Ratownictwo medyczne jest najgorzej finansowane w województwie, a to oznacza, że osoby wykonujące odpowiedzialny i trudny zawód mają niskie pensje bez widoków na poprawę. W końcu ratownicy powiedzieli „dość”.

- Pracownicy złożyli wypowiedzenia, bo oczekują wyższego wynagrodzenia, a ja im się nie dziwię. Nie w porządku byłoby oczekiwać od nich, że nie wiadomo jak długo będą pracowali za najniższą stawkę w województwie pomorskim. Słusznie upomnieli się o swoje - mówi Paweł Chodyniak, prezes PCZ. - Obecnie trwa ten trzymiesięczny okres wypowiedzenia. Ekipie z Nowego Dworu Gdańskiego kończy się on w ostatnich dniach maja, a malborskiej ekipie wygasa w końcu czerwca.

 

Źródła problemu trzeba szukać około sześciu-siedmiu lat wstecz, gdy podmioty walcząc o kontrakty schodziły z ceny. Zawarta wówczas umowa z NFZ skończyła się w czerwcu 2016 roku, ale była przedłużana aneksami. Teraz kontrakt wygasa w czerwcu br., NFZ przyśle więc porozumienie dotyczące kolejnego aneksu, a potem warunki finansowe.

- Jeżeli one będą takie same jak obecnie, ja jestem gotów ich nie podpisać. Musimy upominać się o swoje, dlatego będziemy twardo negocjować - mówi Paweł Chodyniak.

Czytaj więcej: malbork.naszemiasto.pl

Twoja reakcja na artykuł?

Dodaj komentarz

Komentuj, Nie obrażaj!

Uwaga! Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt. KONTAKT


Kod antyspamowy
Odśwież

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account