Zaloguj
x
x
Zarejestruj
x



Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Gdyby nie dwie pracownice sosnowieckiego wydziału gospodarki komunalnej, 60-latka nie miałaby szans. Stała w kolejce do urzędu, gdy jej serce przestało bić.

- Zwróciłam uwagę na tę panią - przyznaje Małgorzata Będkowska, pracownica sosnowieckiego urzędu. Powód? - Petentka siedziała na krześle, ale jej zachowanie było niepokojące – zaznacza. I wspomina, że w momencie, gdy podeszła do kobietyu, ta straciła przytomność. Pani Małgorzata nie straciła jednak głowy.

ZEMDLAŁA TRZY RAZY

- Od razu próbowałam jej pomóc, ale podjęcie akcji ratunkowej w tej pozycji było niemożliwe. Za chwilę z pomocą przyszła jedna z koleżanek - relacjonuje pani Małgorzata.

We dwie ułożyły 60-latkę na podłodze. Będkowska rozpoczęła masaż serca. - Udało się przywrócić akcję serca, ale za moment kobieta ponownie straciła przytomność. Znów zaczęłam masaż, pani zemdlała po raz trzeci – zaznacza pracownica sosnowieckiego magistratu. Wtedy z pomocą przyszła jej koleżanka.

SZKOLENIA ROBIĄ SWOJE

Agnieszka Kobojek, bo o niej mowa, kilka tygodni wcześniej wzięła udział w kursie pierwszej pomocy zorganizowanym w sosnowieckim urzędzie. - Uczestnicząc w zajęciach nie spodziewałam się, że tak szybko będę musiała teorię przekuć w praktykę – przyznaje urzędniczka. Cieszy się jednak, że 60-latkę udało się uratować.

Czytaj więcej: silesion.pl

Twoja reakcja na artykuł?

Dodaj komentarz

Komentuj, Nie obrażaj!

Uwaga! Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt. KONTAKT


Kod antyspamowy
Odśwież

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account