Zaloguj
x
x
Zarejestruj
x



Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Nowy system informatyczny miał usprawnić pracę pogotowia, a tylko ją utrudnia. Tablety się tłuką, drukarki zacinają. Ratownicy marnują czas. Zdarza się, że pacjenci, którzy przychodzą na oddział ratunkowy na własnych nogach, są szybciej zaopatrywani niż ci przywożeni przez pogotowie.

Chodzi o System Wspomagania Dowodzenia Państwowego Ratownictwa Medycznego (SWD PRM). Stanowi on część Systemu Informatycznego Powiadamiania Ratunkowego (SIPR). Kosztował aż 465 mln zł, w większości pozyskanych w UE.

Wprowadzono go po to, by systemy powiadamiania w pogotowiu, straży pożarnej i policji były zintegrowane. Kupiono więc nowy sprzęt: od serwerów, które rejestrują wszystkie interwencje ratunkowe w kraju, po komputery i tablety dla pogotowia.

Czytaj więcej: wyborcza.pl

Twoja reakcja na artykuł?

Dodaj komentarz

Komentuj, Nie obrażaj!

Uwaga! Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt. KONTAKT


Kod antyspamowy
Odśwież

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account