Zaloguj
x
x
Zarejestruj
x


Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Nie wszyscy ratownicy medyczni dostali podwyżki obiecane przez ministra zdrowia. – Jeśli warunki porozumienia nie będą respektowanie, będziemy zmuszeni wznowić protest – ostrzegają związkowcy. 8 lipca ratownicy zawarli porozumienie z Ministerstwem Zdrowia, na mocy którego wszyscy, zarówno ci zatrudnieni w szpitalach jak i w pogotowiu, mieli dostać podwyżki. Szpitale mają z tym problem.

– Kilka dni temu ukazał się komunikat NFZ z informacją, że na mocy porozumienia, które ratownicy zawarli z Ministerstwem Zdrowia, mamy wdrażać podwyżki. Problem w tym, że nie ma żadnego aktu prawnego, który regulowałby te kwestie – tłumaczy Marta Podgórska, rzeczniczka SPSK4 w Lublinie i zaznacza: Porozumienie w żaden sposób nie obliguje nas do tego, bo nie jest źródłem prawa. Poza tym nie wiem, skąd szpital ma wziąć te pieniądze, bo nie dostaliśmy żadnych dodatkowych środków na ten cel. Zwłaszcza, że musimy wdrożyć inne podwyżki związane z ustawą o wynagrodzeniach minimalnych w służbie zdrowia, która za chwilę wchodzi w życie.


– W celu realizacji przez świadczeniodawców ustaleń porozumienia pomiędzy ministrem zdrowia a ratownikami medycznymi lubelski oddział NFZ sporządził 2 sierpnia aneksy zwiększające kwoty zobowiązania w szpitalnych oddziałach ratunkowych oraz izbach przyjęć i przekazał je świadczeniodawcom – informuje Dorota Blechar, zastępca dyrektora ds. medycznych lubelskiego NFZ.

– NFZ teraz twierdzi, że to pieniądze na podwyżki dla ratowników, a my jesteśmy innego zdania. Najpierw dostaliśmy dodatkowe środki bez żadnej informacji, a dopiero za jakiś czas pojawił się komunikat o wdrażaniu podwyżek dla ratowników – mówi Podgórska. – Poza tym przekazane środki i tak nie wystarczyłyby na pokrycie podwyżek dla wszystkich ratowników. To 14,4 tys. zł na trzy miesiące.

– To klasyczne odbijanie piłeczki. Zawarcie porozumienia było warunkiem zawieszenia naszego protestu. Jeśli jego warunki nie będą respektowanie będziemy zmuszeni do tego, żeby go wznowić – zaznacza Marian Zepchła, ratownik medyczny z Lublina i wiceprzewodniczący Sekcji Krajowej Pogotowia Ratunkowego i Ratownictwa Medycznego NSZZ Solidarność.

Czytaj więcej: dziennikwschodni.pl

Twoja reakcja na artykuł?

Aby dodać komentarz, zaloguj się!

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account