Zaloguj
x
x
Zarejestruj
x


Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Śmigłowiec z bazy Lotniczego Pogotowia Ratunkowego w Gliwicach przez kilka dni służył ostatnio w Krakowie. Gliwicka baza po prostu zawiesiła działalność. To dowód, że mogłaby w ogóle nie istnieć.

Baza LPR w Gliwicach działa od 10 lat. Wcześniej była w Katowicach na Muchowcu, ale stamtąd śmigłowiec bardzo rzadko był wzywany. Minister zdrowia Zbigniew Religa uznał więc, że lepiej będzie przenieść bazę do Gliwic. Będzie wtedy bardziej wysunięta na zachód, dalej od Krakowa, gdzie też jest baza LPR.

Bazę w Gliwicach otwarto z pompą w trakcie kampanii wyborczej w 2007 roku. Osiem lat później także w kampanii wyborczej minister zdrowia Marian Zembala ogłosił, że baza z Gliwic zostanie z powrotem przeniesiona do Katowic, bo powstanie nowa, w Opolu. Pytaliśmy wówczas ministra, po co baza LPR w zaledwie milionowym województwie, najmniejszym w kraju? Odpowiedział, że „nie może lekceważyć dwuletnich starań opolskich samorządowców”.

To prawda. W kampanii wyborczej nie można nikogo lekceważyć. Tylko czy to jest racjonalny argument?

Było mniej baz i więcej lotów
W 2015 roku, kiedy LPR miało „tylko” 18 baz, śmigłowce odbyły prawie 9098 lotów. Pod koniec zeszłego roku otwarto cztery nowe bazy, w tym właśnie wspomnianą w Opolu. Ale lotów było mniej, bo 8719.

Na 23 maszyny dla baz LPR wydano z budżetu państwa pół miliarda złotych. Za jakiś czas trzeba będzie kupić nowe. Warto się zastanowić, czy aż tyle. Maszyny są nowoczesne, wszystkie mogą latać na ratunek w nocy, ale baza w Gliwicach jest czynna tylko od wschodu do zachodu słońca, czyli zimą naprawdę krótko. Całodobowe bazy LPR są tylko cztery: w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu i Gdańsku.

W zeszłym tygodniu zepsuł się śmigłowiec w Krakowie. Na czas naprawy, która trwała kilka dni, skierowano tam maszynę z Gliwic. I co? I nic! Nic się nie stało!

Śmigłowiec z bazy w Zielonej Górze lata 700 razy w roku, a z Krakowa 800 razy. Ten z Gliwic lata dwa razy rzadziej, odbywa mniej lotów nawet od maszyny stacjonującej w Opolu. A to znaczy, że tamtejszy śmigłowiec mógłby obsłużyć bez trudu także nasz teren. Byłoby oszczędniej. Ale nie jest, bo liczą się przecież lokalne ambicje. LPR szykuje się więc do otwarcia bazy na Muchowcu. Bo jakby to wyglądało, gdyby takie duże województwo swojej bazy nie miało! LPR będzie miało za co ją utrzymać. Z budżetu państwa, czyli naszych podatków, dostaje 107 mln zł na rok.

Czytaj więcej: katowice.wyborcza.pl

Twoja reakcja na artykuł?

Dodaj komentarz

Komentuj, Nie obrażaj!

Uwaga! Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt. KONTAKT


Kod antyspamowy
Odśwież

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account