Zaloguj
x
x
Zarejestruj
x

Forum Ratownicze
Galeria ratownicza
Komentarze użytkowników
Przeszukuj - Kategorie
Artykuły
Przeszukuj - Tagi

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

1 stycznia 2019 roku ok. 16 tys. ratowników medycznych otrzyma podwyżkę wynoszącą 400 zł brutto. Środki na ten cel będą pochodziły z Narodowego Funduszu Zdrowia.

Jak informuje Łukasz Fica, szef Solidarności w Wojewódzkim Pogotowiu Ratunkowym w Katowicach oraz członek prezydium Krajowej Sekcji Pogotowia Ratunkowego i Ratownictwa Medycznego NSZZ „S”, pieniądze zostaną wypłacone ratownikom w formie dodatku do wynagrodzenia. Od kwoty 400 zł potrącone zostaną koszty oraz składki odprowadzane od wynagrodzenia zarówno przez pracodawcę jak i pracownika. Na rękę podwyżka wyniesie ok. 228 zł.

Będzie to trzecia podwyżka dla ratowników medycznych od lipca ubiegłego roku. Łącznie ich wynagrodzenia wzrosną o ok. 680 zł netto. Wzrost płac jest efektem porozumień podpisanych w 2017 i w 2018 roku z przedstawicielami resortu zdrowia przez organizacje związkowe zrzeszające ratowników medycznych, m.in. Krajową Sekcję Pogotowia Ratunkowego i Ratownictwa Medycznego NSZZ Solidarność.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

20 worków z maskotkami od pracowników ZUS otrzymało kołobrzeskie Pogotowie Ratunkowe. Pluszaki mają być wsparciem dla małych pacjentów; najpierw w karetce, później w szpitalu, a po zakończeniu leczenia – już w domu.

Dokładnie rok temu, akcję zbierania pluszaków dla dzieci zapoczątkował Grzegorz Wasiak, ratownik medyczny z kołobrzeskiego pogotowia. Zaczęło się od zwykłego wpisu na facebookowym profilu. Wtedy inicjatywa pana Grzegorza momentalnie ruszyła. Post został wielokrotnie udostępniony, a pluszowe maskotki zaczęły napływać dosłownie z całego kraju. Niemal codziennie nadchodziła jakaś paczka z zabawkami dla dzieci, a Posterunek Ratownictwa Medycznego w Rymaniu (tam pracuje pan Grzegorz - dop. red) był jak hurtownia zabawek.

Takie maskotki również zbierali pracownicy kołobrzeskiego oddziału ZUS, w tym roku akcja została powtórzona. Efekt zbiórki pluszaków jest naprawdę imponujący.

Na szczęście dzieci nie są częstymi pacjentami, jeżeli jednak już się pojawiają w naszych karetkach, na pewno zostaną obdarowane maskotkami. Efekt terapeutyczny gwarantowany!

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

W I połowie 2018 r. MSWiA wydało ponad 300 zezwoleń dla pojazdów uprzywilejowanych, czyli zgodę na zbyt szybką jazdę i omijanie korków.

Uprzywilejowanych pojazdów na polskich drogach są tysiące. Mogą podróżować szybciej, omijać korki i nie płacić za drobne wykroczenia. Z takimi pojazdami bywają jednak problemy. Pokazuje to kilka spektakularnych wypadków z udziałem Służby Ochrony Państwa. Tylko w tym roku dostała kilkaset pozwoleń na uprzywilejowane przejazdy. Kilkadziesiąt z nich skończyło się kraksami.

PĘKNIĘTA OPONA I KOLIZJA
Obecnie mamy wydane przez MSWiA 4382 zezwolenia na uprzywilejowanie pojazdów w ruchu drogowym. Rocznie jest przyznawanych po kilkaset.

Rzecz dotyczy: policji, straży pożarnej i ratownictwa medycznego, ale też Straży Granicznej, ABW, Agencji Wywiadu, CBA, Służby Wywiadu Wojskowego, Służby Kontrwywiadu, Służby Więziennej, Służby Ochrony Państwa, kontroli skarbowej, Służby Celnej, straży gminnych, Służby Parku Narodowego, Inspekcji Transportu Drogowego czy zarządów transportu miejskiego. Samochody tych służb po włączeniu świateł mijania, niebieskich kogutów oraz syreny stają się pojazdami uprzywilejowanymi, którym należy ułatwić przejazd.

– Kierowca pojazdu uprzywilejowanego ma prawo nie stosować się do przepisów o ruchu drogowym, może np. dowolnie przekraczać dozwoloną prędkość, przekraczać linie ciągłe na drodze, wyprzedzać w niedozwolonych miejscach – informuje drogówka.

Pojazd uprzywilejowany może nie stosować się do przepisów o zatrzymywaniu i postoju. Po zatrzymaniu nadal pozostaje pojazdem uprzywilejowanym, także po wyłączeniu syren – te są obowiązkowe tylko podczas jazdy.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Michałków leży kilka kilometrów od Ostrowa Wielkopolskiego. Od lat mieści się tu lokalny aeroklub, słynący chociażby z mistrzostw świata w szybownictwie. Jeszcze do niedawna na jego terenie lądował też stacjonujący w tej okolicy śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. To jedna z dwóch maszyn stacjonujących w Wielkopolsce. Śmigłowiec Eurocopter EC 135, z sygnałem wywoławczym Ratownik 21 obsługuje ten rejon od dwóch lat. Jednak dopiero kilka tygodni temu pracujące w nim załogi doczekały się bazy z prawdziwego zdarzenia. Oddano ją do użytku w pierwszej połowie listopada. Krzewy przed budynkiem nie zdążyły jeszcze urosnąć, a we wszystkich jego pomieszczeniach czuć zapach nowości. Na zachwyty nikt jednak nie ma tu czasu. W tym zakładzie pracy nie ma wolnych weekendów ani świąt. Śmigłowiec i ekipy ratownicze są gotowi, by w każdej chwili nieść pomoc.

Kiedy docieram do bazy w Michałkowie, śmigłowca nie ma na miejscu. Załoga dostała nagłe wezwanie do transportu ratowniczego. Trzeba było przetransportować pacjenta z Kępna do Kalisza. Kiedy hangar i lądowisko są puste - jest czas by na spokojnie zajrzeć do dyspozytorni, w której spotykam się z kierownikiem bazy Tomaszem Golczykiem - również praktykującym od lat lotniczym pogotowiu ratownikiem.

Warunki pracy mamy teraz o niebo lepsze. Na pierwszy rzut oka to jest kubatura. Baza jest nowoczesna. Oprócz części operacyjnej tu na dole, mamy też bazę hotelową. Osoby, które przyjeżdżają tu na dyżury z całej Polski mają więc pełne zaplecze socjalne. Ta baza na czas kiedy tu dyżurują np. przez tydzień - staje się ich drugim domem. Wielką zaletą tej nowej bazy jest to, że nasz śmigłowiec jest przetrzymywany w takich warunkach w jakich powinno to się odbywać. Mamy hangar z prawdziwego zdarzenia. Ten sprzęt jest naszpikowany elektroniką. Istotnie jest więc, by trzymać go w odpowiedniej temperaturze czy wilgotności - tłumaczy Tomasz Golczyk.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

jezyk migowyOsoby posługujące się językiem migowym powinny mieć możliwość porozumienia się z policjantami, strażakami, strażnikami gminnymi i ratownikami medycznymi. Przygotowany przez Senat projekt zmiany przepisów – nakładający na te służby m.in. obowiązek świadczenia usług tłumacza migowego – został już przesłany do Sejmu.

Ustawa o języku migowym nie zobowiązuje służb ratowniczo-interwencyjnych oraz jednostek systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego do wsparcia osób posługującym się językiem migowym. To przykład wykluczania takich osób i utrudniania ich samodzielności. NIK uznała za niezbędne wprowadzenie do prawa zmian likwidujących te ograniczenia.

Z wnioskami Najwyższej Izby Kontroli zgodził się Senat RP. Przygotowany przez izbę wyższą parlamentu projekt zmiany Ustawy o języku migowym i innych środkach komunikowania się stanowi pełną realizację wniosków de lege ferenda opracowanych przez NIK.

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account