Zaloguj
x
x
Zarejestruj
x

Forum Ratownicze
Galeria ratownicza
Komentarze użytkowników
Przeszukuj - Kategorie
Artykuły
Przeszukuj - Tagi
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

ImagePrawie 3 promile alkoholu w wydychanym powietrzu miała pielęgniarka pełniąca dyżur w Szpitalu Miejskim w Czeladzi (Śląskie). Przed przyjazdem policji kobieta wykonywała drobne zabiegi - poinformował w poniedziałek (21 lutego) oficer prasowy KPP Będzin Tomasz Czerniak.

W niedzielę po południu będzińscy policjanci uzyskali informację, że na dyżurze izby przyjęć szpitala w Czeladzi pracuje pijana pielęgniarka. Stan 46-letniej kobiety zaniepokoił personel i pacjentów, którzy otrzymali tego dnia pomoc na izbie przyjęć. Zaalarmowano policję.

Kobieta miała w wydychanym powietrzu 2,81 promila alkoholu. Była w pracy od rana, więc wszystko wskazuje na to, że alkohol piła podczas dyżuru.

– W dodatku pielęgniarka pracowała w izbie przyjęć, gdzie miała bezpośredni kontakt z pacjentami. Wiemy, że przed przyjazdem policjantów wykonywała zastrzyki – stwierdził rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Będzinie.

Policjanci ustalają teraz, czy podczas dyżuru kobieta udzielając pomocy innym pacjentom nie naraziła ich na utratę zdrowia.

Źródło: rynekzdrowia.pl

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

ImageSądeckie Pogotowie Ratunkowe będzie miało nowoczesny system monitoringu karetek pogotowia.

– To decyzja Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego, realizowana ze środków UE w całym województwie – zaznacza w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl Józef Zygmunt, dyrektor SPZOZ Sądeckie Pogotowie Ratunkowe. 

W sądeckim pogotowiu znajdą się dwa stanowiska informatyczne, umożliwiające pełny monitoring karetki: system będzie mógł na przykład sprawdzić poziom paliwa i ocenić, czy z takim zasobem można wysłać ambulans w określone miejsce. 

Monitoring karetek będzie obejmował zarówno miejsce pobytu pojazdu, jaki i – do pewnego stopnia – jego stan techniczny.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

ImageSześć osób: matka, dwoje dzieci i trzyosobowy zespół pogotowia ratunkowego, które przyjechało im pomóc - wszyscy trafili do szpitala w Kutnie (Łódzkie) z objawami zatrucia tlenkiem węgla.

Do zatrucia doszło w jednym z domów jednorodzinnych na osiedlu przy ul. Zimowej.

- Na miejscu najpierw pojawiło się pogotowie ratunkowe, do którego wpłynęło zgłoszenie o zasłabnięciu kobiety. Później przyjechały również nasze jednostki - mówi dyżurny straży pożarnej w Kutnie. - Okazało się, że powodem zasłabnięcia był najprawdopodobniej tlenek węgla, a zatruciu uległo w sumie sześć osób - kobieta i dwójka jej dzieci oraz lekarz pogotowia i dwóch ratowników medycznych.

Cała szóstka trafiła na oddział ratunkowy szpitala w Kutnie. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że czad ulatniał się prawdopodobnie z pieca ogrzewczego na gaz ziemny. Nie wiadomo jednak, czy przyczyną była wada urządzenia, czy nieprawidłowa obsługa.

Źródło: tvn24.pl

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

ImageW 2011 roku ma powstać dokumentacja techniczna miejsca lądowania dla śmigłowców ratunkowych przy szpitalu w Brzezinach. Plac, na którym owo miejsce zostanie wyznaczone, znajduje się przy ul. Kilińskiego. Działka została przekazana powiatowi przez miasto. Teraz jej właścicielem jest spółka Powiatowe Centrum Zdrowia.

Czym miejsce lądowania różni się od lądowiska?

– Przede wszystkim wymaganiami – mówi Edmund Kotecki, starosta brzeziński. – Miejsce lądowania musi być utwardzone, oznakowane i oświetlone oraz mieć bezproblemowe dojazdy dla karetek pogotowia. W przypadku lądowiska te przystosowania są dużo bardziej szczegółowe, w związku z czym rosną również koszty. Gdybyśmy chcieli stworzyć w Brzezinach lądowisko, trzeba by było za nie zapłacić nawet 800 tys. zł. 

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
ImageGdańscy ratownicy uczą, jak wyciągnąć z wody tonącego człowieka pod którym zarwał się lód. Ma to zapobiec m.in. takim wypadkom, jak wczoraj we wsi Połupin (lubuskie), kiedy to dwie 7-letnie siostry bliźniaczki utonęły w rozlewisku Odry. Dzieci zrobiły sobie tam dzikie lodowisko.
 
- Wchodząc na lód trzeba sobie zdawać sprawę, że nigdy nie mamy pewności, czy ta pokrywa się nie załamie - przestrzegał Tomasz Dzierżanowski, kierownik referatu wodnego policji w Gdańsku.

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account