Zaloguj
x
x
Zarejestruj
x

Forum Ratownicze
Galeria ratownicza
Komentarze użytkowników
Przeszukuj - Kategorie
Artykuły
Przeszukuj - Tagi
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

ImageCentrum Medyczne HCP w Poznaniu ma pierwszą w zachodniej Polsce komorę hiperbaryczną.

W komorze leczeni są m.in. chorzy na sepsę, z ciężkimi poparzeniami czy z odmrożeniami. Terapia pomaga też osobom z trudno gojącymi się ranami czy stanami zapalnymi kości.

Jednorazowo z komory w poznańskim szpitalu może korzystać 13 pacjentów. Podczas seansu, który trwa ok. 90 minut, trzykrotnie podawany jest im tlen pod ciśnieniem 2,5 atmosfer.

Komora hiperbaryczna w Poznaniu jest jedną z najnowocześniejszych w Polsce. Podobną ma jeszcze 5 innych placówek w kraju.

Źródło: rynekzdrowia.pl

 

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

ImageJedyna w województwie pomorskim karetka pogotowia dla noworodków nie otrzymała kontraktu z NFZ.

Karetka należy do Szpitala Specjalistycznego Świętego Wojciecha w Gdańsku i jest nazywana oddziałem intensywnej terapii na kółkach. Służyła przede wszystkim do przewozu chorych dzieci z jednego szpitala do drugiego na zabiegi chirurgiczne i konsultacje, choć zdarzało się, że ratowała również życie.  

Dyrektor szpitala, do którego należy karetka, odmówiła podpisania kontraktu, ponieważ - jej zdaniem - wysokość kontraktu zaproponowana przez NFZ nie pokrywa kosztów funkcjonowania pojazdu.  

‒ Ona nigdy nie pokrywała kosztów, natomiast wcześniej mieliśmy inne źródła i mogliśmy zrekompensować ten deficyt. Natomiast w roku 2011, wobec obniżenia wartości kontraktów w innych obszarach, nie możemy sobie już na to pozwolić - tłumaczy swoją decyzję dyrektor szpitala, Krystyna Grzenia. 

NFZ przyznał kontrakt dla karetki na poziomie 3 tys. złotych za dobę, tymczasem szpital oczekuje minimum 4 tys. złotych.   

Mariusz Szymański, rzecznik pomorskiego Funduszu, proponowaną przez NFZ wysokość kontraktu też tłumaczy względami finansowymi: ‒ Niestety, gdzieś są granice możliwości finansowych Narodowego Funduszu Zdrowia i tych granic przekroczyć nie możemy ‒ mówi Mariusz Szymański. 

Źródło: rynekzdrowia.pl

 

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

ImageNie ma pieniędzy, aby stworzyć w tym roku podstację pogotowia ratunkowego w powiecie bytowskim. Brano pod uwagę dwie lokalizacje: Lipnicę i Kołczygłowy.

Gminy Lipnica, Kołczygło­wy, ale też i Czarna Dąbrówka to tzw. czarne dziury w ratownictwie medycznym. Na ich obszarze czas dojazdu karetek przekracza 20 minut, a tyle wynosi, zgodnie z przepisami, maksymalny czas dotarcia ambulansu.

Wydział Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego w Gdańsku aktualizując plan działania systemu ratownictwa w województwie, doszedł do wniosku, że konieczne jest stworzenie podstacji pogotowia ratunkowego w powiecie bytowskim, która uzupełniłaby działalność pogotowia w Bytowie i Miast­ku. Pierwsza propozycja padła na Kołczygłowy, później na Dębnicę Kaszubską, która miałaby obsługiwać rejon Koł­czygłów.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

ImageRatownik medyczny po dwóch latach policealnego studium nie powinien mieć tych samych uprawnień co ratownik po trzyletnich studiach licencjackich na uczelni medycznej - uważają specjaliści w dziedzinie medycyny ratunkowej.

– Chodzi o istotne różnice w programie nauczania, kadrze, czasie edukacji. Na przyszłego ratownika na uniwersytecie medycznym czeka 3800 godzin, w studium 2100 – mówi portalowi rynekzdrowia.pl dr Mariusz Goniewicz, szef Pracowni Ratownictwa Medycznego Uniwersytetu Medycznego w Lublinie.
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

ImagePrawie 3 promile alkoholu w wydychanym powietrzu miała pielęgniarka pełniąca dyżur w Szpitalu Miejskim w Czeladzi (Śląskie). Przed przyjazdem policji kobieta wykonywała drobne zabiegi - poinformował w poniedziałek (21 lutego) oficer prasowy KPP Będzin Tomasz Czerniak.

W niedzielę po południu będzińscy policjanci uzyskali informację, że na dyżurze izby przyjęć szpitala w Czeladzi pracuje pijana pielęgniarka. Stan 46-letniej kobiety zaniepokoił personel i pacjentów, którzy otrzymali tego dnia pomoc na izbie przyjęć. Zaalarmowano policję.

Kobieta miała w wydychanym powietrzu 2,81 promila alkoholu. Była w pracy od rana, więc wszystko wskazuje na to, że alkohol piła podczas dyżuru.

– W dodatku pielęgniarka pracowała w izbie przyjęć, gdzie miała bezpośredni kontakt z pacjentami. Wiemy, że przed przyjazdem policjantów wykonywała zastrzyki – stwierdził rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Będzinie.

Policjanci ustalają teraz, czy podczas dyżuru kobieta udzielając pomocy innym pacjentom nie naraziła ich na utratę zdrowia.

Źródło: rynekzdrowia.pl

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account