Zaloguj
x
x
Zarejestruj
x

Forum Ratownicze
Galeria ratownicza
Komentarze użytkowników
Przeszukuj - Kategorie
Artykuły
Przeszukuj - Tagi
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

ImageBiałobrzescy strażacy ćwiczyli z Lotniczym Pogotowiem Ratunkowym

Mają wyznaczone miejsce, teraz trenują sprawne sprowadzenie śmigłowca na ziemię. W powiecie białobrzeskim odbyły się nocne ćwiczenia z udziałem strażaków i ekipy Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

W nocy z wtorku na środę odbyły się pierwsze ćwiczenia. Współpraca straży pożarnej i Lotniczego Pogotowia Ratunkowego trwa jednak od kilku lat.

BYŁY SZKOLENIA

- W 2008 roku komendant główny straży pożarnej podpisał porozumienie z dyrektorem lotniczego pogotowia ratunkowego porozumienie o współpracy – mówi Zenon Jachowski, zastępca komendanta powiatowego straży pożarnej w Białobrzegach. – Nasi strażacy byli na szkoleniu w Warszawie.

Szkolenie dotyczyło współpracy strażaków z ekipą lotniczego pogotowia przy schodzeniu do lądowania. Najpierw odbył się kurs teoretyczny, później praktyczny, na lotnisku wojskowym na Bemowie.
- Po takim szkoleniu mamy dziesięciu strażaków – dodaje Zenon Jachowski.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

ImageInformatycy z Akademii Górniczo-Hutniczej stworzyli system, dzięki któremu lekarze z odległych od siebie szpitali mogą błyskawicznie konsultować wyniki badań pacjentów.

Opracowany przez zespół informatyków z AGH we współpracy z lekarzami z krakowskiego Szpitala Specjalistycznego im. Jana Pawła II system teleDICOM umożliwia przesyłanie wyników badań - w postaci obrazowych danych - między odległymi placówkami medycznymi. - Lekarz po wykonaniu badania zamiast odsyłać pacjenta z papierowym skierowaniem na konsultację do specjalisty, przesyła od razu wyniki do eksperckiego ośrodka. Dane uzyskane podczas badania są konsultowane przez lekarzy i od razu może zapaść decyzja dotycząca dalszego leczenia - mówi prof. Krzysztof Zieliński z Katedry Informatyki AGH.

Podejmowanie szybkich decyzji jest niezwykle ważne np. w kardiochirurgii. - Zanim rozwinęła się telemedycyna, lekarze, którzy mieli do czynienia ze skomplikowanymi przypadkami, musieli wsiadać w samochód i jechać do odległego szpitala z wynikami badań pacjenta zapisanymi na płytce CD. To zdecydowanie wydłużało czas podejmowania decyzji - wyjaśnia dr Andrzej Gackowski.

Z systemu teleDICOM korzysta już 14 placówek medycznych w Małopolsce i 10 szpitali należących do sieci Polsko-Amerykańskich Klinik Serca na Śląsku. Lekarze konsultują wyniki m.in. tomografii komputerowej, echokardiografii, koronarografii czy rezonansu magnetycznego. Dodatkowo dzięki oprogramowaniu może dokonać pomiarów, np. grubości aorty czy prędkości przepływu krwi przez zastawki.

Oprócz codziennych konsultacji, specjaliści organizują tzw. "wieczory kominkowe". - Umawiamy się w sieci. Każdy z nas może być w swoim miejscu pracy albo po prostu w domu, z laptopem na kolanach. Na monitorze wyświetlają się nam te same dane obrazowe. Wspólnie omawiamy najtrudniejsze przypadki i zastanawiamy się nad optymalnym sposobem leczenia - mówi dr Gackowski.

 Prace nad systemem trwały prawie osiem lat. Trzy lata temu wystartowała jego pilotażowa edycja. - To jedyny tego typu system w Polsce, nie spotkałem się z podobnym także na świecie. Cały czas pracujemy nad jego udoskonaleniem. Nowością są interaktywne konsultacje, dzięki którym lekarze, konsultując wybrany przypadek, nie tylko widzą ten sam obraz, ale mogą go analizować, wykonując pomiary, i dzielić się swoimi uwagami. Mają też do dyspozycji kolorowe kursory, dzięki którym wskazują wybrany fragment obrazowego wyniku badania, by zwrócić uwagę na ważne obszary - dodaje prof. Zieliński.

teleDICOM umożliwia także medyczne konsultacje poza Polską. Do tej pory krakowscy lekarze połączyli się ze specjalistycznymi ośrodkami w Dreźnie, Glasgow, Lionie czy Chicago.

Podłączanie się do systemu jest bezpłatne. Szpital Specjalistyczny im. Jana Pawła II uruchomił kilka dni temu formularz internetowy dla lekarzy. Mogą się tam rejestrować i referować przypadki kliniczne swoich pacjentów, a także prosić o poradę czy diagnozę. Ułatwia to znacznie dostęp pacjentów do wysokospecjalistycznych procedur leczniczych.

Źródło: krakow.gazeta.pl




 

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

ImageW SP ZOZ w Bielsku Podlaskim 17 lutego otwarto w pełni zmodernizowany Szpitalny Oddział Ratunkowy.

SOR został wyposażony w nowoczesny sprzęt do ratowania życia i zdrowia pacjentów. Oddział przeszedł generalny remont i chorzy będą teraz przebywać w bardziej komfortowych warunkach.

Wśród zakupionego do oddziału sprzęty znalazły się respiratory, defibrylatory, kardiomonitory, aparat RTG i USG oraz aparat do znieczuleń.

Zgodnie z danymi, które podawaliśmy już na portalu rynekzdrowia.pl, całkowity koszt modernizacji SOR w bielskim szpitalu wyniósł ponad 6,2 mln zł, z czego 5,3 mln zł pochodziło z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Dzięki dofinansowaniu ze środków unijnych pod koniec listopada zeszłego roku oddano do użytku także lądowisko dla helikopterów ratunkowych przy SP ZOZ-ie w Bielsku Podlaskim. 

Źródło: rynekzdrowia.pl

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

ImageW Łodzi nocnej i świątecznej opieki nie będzie już udzielać m.in. Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego. Zmniejszy się liczba przychodni przyjmujących pacjentów całodobowo.

Od 1 marca Łódź podzielona będzie na sześć rejonów opieki nocnej i świątecznej, w których pracować będzie 29 zespołów lekarsko-pielęgniarskich.

Jak tłumaczy w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl Beata Aszkielaniec, rzecznik Łódzkiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ, miasto miało być podzielone na sześć rejonów, w których pomocy miało udzielać 17 zespołów (lekarz i pielęgniarka) dla ponad 700 tys. mieszkańców. - W rezultacie udało nam się wybrać świadczeniodawców, którzy zapewnią Łodzi 29 takich zespołów - informuje rzecznik.

W pięciu rejonach miasta pomocy będą udzialały ambulatoria NZOZ Centrum Medyczne Bazarowa, a w jednym - SP ZOZ Gminna Przychodnia Zdrowia w Andrespolu.

Jak wynika z danych NFZ w województwie łódzkim, w 2010 roku funkcjonowało w sumie około 80 punktów nocnej i świątecznej opieki, jednak ich obłożenie pacjentami nie było duże. Średnio na dobę w jednej placówce udzielano siedem porad w ambulatorium i jednej porady lekarskiej wyjazdowej oraz czterech porad pielęgniarskich ambulatoryjnych i jednej wyjazdowej.

Nocnej i świątecznej opieki nie będzie już udziela łódzkie pogotowie, mimo że robiło to od 20 lat i pacjenci już się przyzwyczaili do tej lokalizacji.

- WSPR przegrała konkurs i to jedyny powód, dla którego nie będzie już udzialała pomocy nocnej i świątecznej - tłumaczy nam Beata Aszkielaniec. Według niej w rejonie, w którym mogłoby działać pogotowie zgłosiło się do konkursu pięciu oferentów i WSPR nie znalazło się nawet w pierwszej trójce ofert.

Dyrektor łódzkiego pogotowia Bogusław Tyka nie jest zmartwiony rozstrzygnięciem NFZ. - Od 1 marca zajmujemy się tylko ratownictwem medycznym. Udzielamy pomocy tylko osobom w stanach zagrożenia zdrowia lub życia. W naszym ambulatorium nie będzie internistów, którzy zbadają każdego pacjenta - mówi w portalu gazeta.pl.

Od 1 marca w całym kraju obowiązywać będą  nowe zasady udzielania świadczeń nocnej i świątecznej opieki lekarskiej i pielęgniarskiej w podstawowej opiece zdrowotnej. W razie nagłego pogorszenia stanu zdrowia pacjent będzie mógł skorzystać z pomocy w dowolnym punkcie, niezależnie od tego, gdzie mieszka i do którego lekarza POZ złożył swoją deklarację.

Źródło: rynekzdrowia.pl

 

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
ImageOkoło godziny 16 pomiędzy Koszalinem a Tychowem dachowała karetka pogotowia. O zdarzeniu poinformowała nas Czytelniczka.

- Byłam świadkiem zdarzenia, w miejscowości Słonino pomiędzy Tychowem a Koszalinem. Karetka pogotowia wpadła do rowu i dachowała – relacjonowała Czytelniczka, która akurat w tym momencie przejeżdżała tą samą drogą.

- Prawdopodobną przyczyną kolizji byłą śliska nawierzchnia. Pojazdem podróżowały dwie osoby, kierowca i ratowniczka jednak nie odniosły one poważnych obrażeń – dowiedzieliśmy się natomiast od Dariusza Tolwaja dyżurnego policji w Białogardzie.

Kierowca i pasażer w momencie zdarzenia byli trzeźwi. Policjanci ostrzegają, że drogi po opadach śniegu mogą być śliskie dlatego warto zachować ostrożność i zwolnić.

Źródło: gk24.pl

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account