Zaloguj
x
x
Zarejestruj
x


Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

ImageNZOZ Poli-Med. z Katowic zainwestował w ambulans z wyposażeniem diagnostycznym, tworząc „przewoźny oddział diagnostyki przedszpitalnej”. Koszt inwestycji wyniósł 393 800 zł. Karetkę dostarczyła firma AMZ Kutno sp. z o.o.

Dofinansowanie unijne projektu miało wartość 199 988 zł. Projekt jest autorskim pomysłem właściciela NZOZ-u, dr Kazimierza Podkańskiego. Karetka z odpowiednim wyposażeniem przyjeżdża do pacjenta i umożliwia wykonania w domu badań diagnostycznych z zakresu kardiologii.

- Dzięki temu pacjent unika przywożenia do szpitala i długiego oczekiwania. Usługi te są przeznaczone głównie dla pacjentów niepełnosprawnych i takich, którzy mają problem z dotarciem do szpitala – mówi dr Kazimierz Podkański.
Sprzęt, w którym została wyposażona karetka, umożliwia wykonanie kardiologicznych badań diagnostycznych jak EKG czy badanie holterowskie, a także takich badań jak morfologia krwi oraz inne podstawowe.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

ImageInwestycja w salę nadzoru intensywnej opieki nad noworodkiem w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym im. A. Gębali w Lublinie może się opóźnić. Placówka wyłączyła z przedmiotu przetargu na opracowanie projektu przebudowy SOR i izby przyjęć część noworodkową.

- Nastąpiła modyfikacja warunków przetargu – mówi Agnieszka Osińska, rzecznik placówki. – Kwestia powstania sali intensywnego nadzoru będzie jeszcze dyskutowana, ale dziś wycofujemy się z niej.

Zamiarem placówki była poprawa warunków leczenia najmniejszych noworodków z najbardziej poważnymi schorzeniami i tym samym uzyskanie wyższego – III-go stopnia referencyjności placówki. Wyższy stopień referencyjności wiąże się także z innym sposobem rozliczania procedur neonatologicznych z Narodowym Funduszem Zdrowia. Dzieci muszą być bowiem leczone na oddziale intensywnej terapii.

Na razie placówka przebuduje szpitalny oddział ratunkowy i izbę przyjęć. Inwestycja jest związana z wymogami dostosowania placówek medycznych do wymogów sanitarnych określonych przez Ministerstwo Zdrowia.
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

ImageZnaczna część skontrolowanych mazowieckich ZOZ-ów omija przepisy o czasie pracy. Chodzi głownie o pielęgniarki pracujące w placówkach zapewniających całodobową opiekę nad pacjentem - mówi portalowi rynekzdrowia.pl Dariusz Mińkowski, zastępca inspektora Okręgowego Inspektoratu Pracy w Warszawie.

Dariusz Mińkowski wyjaśnia, że w jednym miejscu pracy pojawiają się dwa podmioty: SPZOZ zawiera umowę z NZOZ-em, który zatrudnia pracowników publicznej lecznicy w tym samym miejscu i w zakresie tych samych czynności.

– Stwierdzamy także, że wspomniane osoby są zatrudniane na umowę o pracę oraz w dodatkowym wymiarze czasu na umowę zlecenia lub na tzw. kontraktach – dodaje.

Zdaniem inspektora jest to praktyka mająca na celu ominięcie przepisów o czasie pracy, a sami pracownicy tracą na takich rozwiązaniach: są rozliczani na podstwie stawki godzinowej,  nie mają natomiast dodatków, które przysługiwałyby im z tytułu nadgodzin na umowie o pracę.

Dariusz Mińkowski zwraca uwagę, że Okręgowy Inspektorat Pracy w Warszawie stwierdził wiele nieprawidłowości również w zakresie podwyższania wynagrodzeń dla pielęgniarek. Przypomnijmy, że wzrost ich uposażeń przewiduje ustawa o zmianie ustawy o zakładach opieki zdrowotnej z 22 października 2010 r. Placówki ochrony zdrowia muszą przekazać na ten cel 40 proc. dodatkowych środków z NFZ po korektach planu finansowego, przy czym 70 proc. tej kwoty mają otrzymywać pielęgniarki.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

ImageMieszkańcy i pracownicy ochrony zdrowia województwa śląskiego są szczególnie poszkodowani prowadzoną polityką władz.

Apelujemy o bezzwłoczne podjęcie działań, które doprowadzą do naprawy niebezpiecznie szybko pogarszającej się sytuacji w ochronie zdrowia - ten ostry w wymowie apel skierowali do rządu uczestnicy XXX Zjazdu Lekarzy Śląskiej Izby Lekarskiej. Obrady odbywały się w Katowicach w sobotę.

Środowisko medyczne bardzo krytycznie oceniło działania Narodowego Funduszu Zdrowia przy kontraktowaniu świadczeń

dla przychodni specjalistycznych na 2011 rok (tysiące pacjentów straciło przez to możliwość kontynuacji leczenia u swoich lekarzy), a teraz przestrzega przed powtórzeniem się sytuacji przy kontraktowaniu świadczeń szpitali w 2012 roku. Lekarze skarżą się też na nadmierną biurokratyzację pracy.

Diagnoza jest jedna: w ochronie zdrowia brakuje przemyślanych zmian, a bezpieczeństwo zdrowotne pacjentów maleje. W efekcie mieszkańcy i pracownicy ochrony zdrowia woj. śląskiego "są szczególnie poszkodowani przez prowadzoną politykę władz". Podczas zjazdu lekarze zaapelowali też o zmianę zapisu ustawowego, który uniemożliwia im łączenie zatrudnienia w ZOZ (który ma umowę z NFZ) ze świadczeniem usług medycznych w prywatnej praktyce w ramach kontraktu z NFZ.

- Zapis ustawy w znacznym stopniu utrudnia wykonywanie zawodu szczególnie lekarzom specjalistom posiadającym więcej niż jedną specjalizację i zmniejsza dostępność pacjentów do tych lekarzy - ocenili uczestnicy zjazdu.
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
ImageJeśli nie pojawisz się w ciągu najbliższych 3 miesięcy u swojego lekarza rodzinnego - on zapewne zapuka do twoich drzwi. Musi bowiem do końca czerwca odebrać od Ciebie 3 oświadczenia, bez których nie może działać. Lekarze alarmują, że to kosztowny absurd. Rzecznik praw pacjenta widzi w tym jednak korzyści dla chorych.

- Funkcjonujemy w pogoni za pacjentem i nie widać końca biurokratycznych obciążeń lekarzy - mówi Bożena Janicka z Porozumienia Zielonogórskiego, które reprezentuje lekarzy podstawowej oraz ambulatoryjnej opieki zdrowotnej także w województwie śląskim.

Tłumaczy, że w ubiegłym roku minister zdrowia Ewa Kopacz podpisała krytykowane dziś przez nich rozporządzenie: lekarze muszą poinformować wszystkich pacjentów w kraju - czyli 37 milionów obywateli - o obowiązku składania tych nowych oświadczeń, dotyczących osoby upoważnionej do uzyskiwania informacji o ich stanie zdrowia, a także o zgodzie na badania.

U swojego lekarza rodzinnego musimy je złożyć do końca czerwca. - Taki termin nakłada na lekarzy rodzinnych rozporządzenie - mówi Adrianna Kilińska z Porozumienia Zielonogórskiego.

- Oznacza to, że albo pacjenci będą musieli odwiedzić przychodnię czasem oddaloną o kilkanaście kilometrów od domu, albo lekarze będą musieli prosić o podpisy pacjentów - dodaje doktor Janicka.

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account