Zaloguj
x
x
Zarejestruj
x

Forum Ratownicze
Galeria ratownicza
Komentarze użytkowników
Przeszukuj - Kategorie
Artykuły
Przeszukuj - Tagi
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Powiatowa Stacja Pogotowia Ratunkowego w Tarnowie, jako pierwsza w Polsce, zdecydowała się na wyposażenie wszystkich swoich karetek w przenośne laryngoskopy wyposażone w kamery. Sprzęt służy do intubacji pacjentów.

W ubiegłym roku ratownicy tarnowskiego pogotowia wyjeżdżali do blisko 2500 wezwań. Podczas wielu z nich zmuszeni byli wykonywać pacjentom intubację, czyli wprowadzać plastikową rurkę do tchawicy przy pomocy laryngoskopu. Zabiegi miały na celu umożliwienie oddychania osobom, które nie były w stanie robić tego samodzielnie.

- Nasi ludzie są odpowiednio przeszkoleni i dobrze wiedzą, kiedy i jak należy taki zabieg wykonać - podkreśla Krzysztof Krzemień, naczelny pielęgniarz w tarnowskim pogotowiu. Czasem jednak muszą zmierzyć się z tzw. trudną intubacją. - Jej specyfika wynika z wrodzonych cech anatomicznych pacjenta, jego uzębienia, poważnych obrażeń twarzy i szyi, w tym obecności krwi w przełyku. Bywa, że ratownicy muszą wykonać intubację u osoby, u której doszło do wstrząsu anafilaktycznego i występuje u nich obrzęk języka lub krtani spowodowany użądleniem przez owady. A to już wyższa szkoła jazdy - mówi Krzemień. Dzięki zakupionym wideolaryngoskopom udrożnienie dróg oddechowych, również w tak skomplikowanych sytuacjach, będzie prostsze i szybsze

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

- Nie znam osoby związanej z ratownictwem medycznym, która nie zetknęłaby się z agresją ze strony pacjentów lub osób będących na miejscu zdarzenia. Jeden z pacjentów do dzisiaj odsiaduje wyrok za atak nożem na mojego kolegę z zespołu - powiedział kierownik Pogotowia Ratunkowego w Kętrzynie Maciej Kuś. Portal Medexpress.pl o agresji pacjentów.

Martyna Chmielewska: Ratownicy coraz częściej spotykają się z agresją ze strony pacjentów bądź ich bliskich. Pacjenci atakują pięściami, ostrymi przedmiotami, niektórzy nie boją się także użyć broni palnej. Czy często spotyka się Pan z tego typu sytuacjami?

Maciej Kuś.: Z pomocą doraźną jestem związany od 1996 roku. Może miałem szczęście, ale zawsze na swojej drodze spotykałem życzliwych, uśmiechniętych ludzi. Pamiętam, iż lekarze i pielęgniarki były bardzo pozytywnie nastawione wobec pacjentów. Zawsze czekali w drzwiach szpitala na pacjenta wiezionego przez karetkę. Kolegów i koleżanki, którzy troszczyli się o to aby młody mógł się jak najwięcej nauczyć. Kiedy pojechaliśmy karetką z lekarzem POZ na tzw. „melinę”, to zawsze byliśmy traktowani z dużym szacunkiem, ponieważ przyjechaliśmy pomóc choremu. Pojęcie przemocy było nam obce.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Tylko jedna załoga karetki pogotowia dyżurowała przez część wtorku i środy w Chrzanowie.

Do tej pory były dwie. Problemy pojawiły się po tym, jak czterech etatowych ratowników poszło na zwolnienia L4. Kierownictwu nie udało się zebrać drugiego zespołu. Zdrowi ratownicy nie chcieli dyżurów w formie godzin nadliczbowych. W efekcie przez 16 godzin tylko jedna karetka była gotowa do wyjazdu. Zdaniem Leszka Kowalskiego, koordynatora ds. ratownictwa medycznego w Szpitalu Powiatowym w Chrzanowie, choroba ratowników to nie przypadek.

- Zwolnienia L4 to ostatnio popularna forma protestu. Nie powinna ona jednak mieć miejsca w przypadku służby zdrowia. Ci ratownicy stawiają na szali bezpieczeństwo mieszkańców - uważa Leszek Kowalski. Część ratowników nie jest zadowolona ze zmian, jakie od nowego roku nastąpiły w chrzanowskim pogotowiu. Do tej pory pracownicy etatowi mogli dorabiać na dyżurach kontraktowych.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Jeszcze w styczniu do pacjentów wymagających ratunku w Skierniewicach wyjadą dwie nowe karetki pogotowia kupione przez Wojewódzką Stację Ratownictwa Medycznego w Łodzi.

Oba samochody to mercedesy w pełni przystosowane do ratowania życia. Mają na wyposażeniu m.in. krzesło transportowe umożliwiające zjazd po schodach, a nie wszystkie ambulanse dziś takie mają. Łączny koszt zakupu tych dwóch karetek to ponad milion złotych. Większość kwoty pochodzi z budżetu województwa łódzkiego, resztę dołożyła WSRM. Pięć kolejnych nowych karetek to volkswageny, które właśnie wyjechały na ulice Łodzi, powiatu zgierskiego i również skierniewickiego.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Choć to oni są od udzielania pomocy, w wielu przypadkach sami jej potrzebują. Ratownicy medyczni coraz częściej stają się ofiarami agresywnych pacjentów. Czy rzeczywiście zwiększa się ich liczba? O tym, a także m.in. o innych trudach pracy mówi w rozmowie z portalem PolskieRadio24.pl Ariel Szczotok, ratownik medyczny z Warszawy, kierownik medyczny w Centrum Medycznym Fundamenti.

Niedziela, 6 stycznia. Składająca się z trzech ratowników medycznych załoga z Krotoszyna w woj. wielkopolskim dostała zgłoszenie, że w pobliskiej wsi pod domem leży nieprzytomny, pijany mężczyzna. Po dotarciu na miejsce podjęła decyzję, że przetransportuje go do szpitala. W drodze pacjent odzyskał przytomność i stał się agresywny - pobił udzielających mu pomocy i zniszczył sprzęt w ambulansie.

Był to kolejny w ostatnim czasie przypadek ataku na ratowników medycznych przez osobę, do której przyjechali na ratunek. W zeszłym roku doszło do wielu takich zdarzeń, a najgłośniejszym stał się ten, w którym rola szwarccharakteru przypadła osobie zawodowo stającej za kamerą.

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account