Zaloguj
x
x
Zarejestruj
x

Forum Ratownicze
Galeria ratownicza
Komentarze użytkowników
Przeszukuj - Kategorie
Artykuły
Przeszukuj - Tagi
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

To tylko ćwiczenia, ale w przyszłości uzyskane tu umiejętności mogą uratować czyjeś życie. W Bielsku-Białej w trakcie XIV Międzynarodowych Zimowych Mistrzostw w Ratownictwie Medycznym, zespoły medyczne musiały się zmierzyć z sześcioma trudnymi zadaniami. To dzisiejsze obfitowało w nieoczekiwane zwroty akcji.

Tu trzeba działać szybko, bo każda sekunda jest cenna. I chociaż to tylko zwody, to nikt nie odpuszczał. -To jest jedyna możliwość przećwiczenia takich scenariuszy w miarę realnych, sprawdzenia się z innymi, poznania innych doświadczeń. Takie wyjazdy w codziennej praktyce pogotowia się zdarzają dość rzadko. Tu mamy ich kilka, kilkanaście w ciągu dwóch dni także polecam – mówi Andrzej Saski, ratownik medyczny.

– Te zadania są trudne z waszej perspektywy czy nie? – Muszę przyznać, że to zależy. Część jest dosyć zaskakujących, są sytuacje tak jak kolega powiedział dosyć niecodzienne w naszej praktyce. Też tutaj jest nastawione na to, żeby wyciągnąć jak najwyższy poziom i żeby wykorzystać wszystkie możliwości aby zawodnicy pokazali co tak naprawdę umieją. Z naszego punktu widzenia wydaje mi się, że większość zadań jest jednak mocno wymagających – podkreśla Emilia Kowalska, ratownik medyczny.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Groźby, wyzwiska, pobicie do nieprzytomności. Brutalny atak strongmana na ratownika medycznego i bulwersująco niski wyrok za zamkniętymi drzwiami. Dlaczego siłacz, który złamał szczękę funkcjonariuszowi publicznemu na służbie, za co groziło mu nawet 5 lat więzienia, został skazany tylko na grzywnę i prace społeczne?

Dlaczego poszkodowany ratownik nie został poinformowany o wyroku, który zapadł w błyskawicznym trybie nakazowym?

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Miasto nie mówi "nie" współfinansowaniu budowy nowej, Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego przy ulicy Twardowskiego w Szczecinie. Jednak aby do tego doszło, najpierw musi dogadać się wojewoda z marszałkiem, bo to na nich spoczywa największy ciężar tej inwestycji.

Tak mówiła w " Samorządowej Przeplatance " na naszej antenie Maria Ilnicka-Mądry, pełnomocnik prezydenta ds. polityki społecznej i ochrony zdrowia. Przewodnicząca zachodniopomorskiego sejmiku przypominała, że oprócz budowy trzeba wziąć pod uwagę jeszcze inne koszty.

- Budowa to jest tylko jedna z części finansowania pogotowia ratunkowego. Jest jeszcze wyposażenie, karetki, jest bardzo wiele rzeczy - mówiła Ilnicka-Mądry.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

O obsadzie karetek opowiedział Medexpressowi ratownik medyczny Adam Piechnik.

Martyna Chmielewska: Ratownicy domagają się nowelizacji zapisów w ustawie o Państwowym Ratownictwie Medycznym, która dopuszcza działanie zespołu ratownictwa medycznego (ZRM) w dwuosobowym składzie. Oczywiście pod warunkiem, że wszyscy członkowie zespołu mogą wykonywać medyczne czynności ratunkowe. Ratownicy chcą, aby zespół ratownictwa medycznego działał w składzie trzyosobowym. Czy popiera Pan ten pomysł?

Adam Piechnik: To dość złożony problem. Bez wątpienia trzy osoby szybciej, sprawniej oraz bezpieczniej podejmą i zrealizują działania ratunkowe. Jednak to wciąż czas dotarcia do pacjenta znajdującego się w bezpośrednim zagrożeniu życia jest kluczowym elementem.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Powiatowa Stacja Pogotowia Ratunkowego w Tarnowie, jako pierwsza w Polsce, zdecydowała się na wyposażenie wszystkich swoich karetek w przenośne laryngoskopy wyposażone w kamery. Sprzęt służy do intubacji pacjentów.

W ubiegłym roku ratownicy tarnowskiego pogotowia wyjeżdżali do blisko 2500 wezwań. Podczas wielu z nich zmuszeni byli wykonywać pacjentom intubację, czyli wprowadzać plastikową rurkę do tchawicy przy pomocy laryngoskopu. Zabiegi miały na celu umożliwienie oddychania osobom, które nie były w stanie robić tego samodzielnie.

- Nasi ludzie są odpowiednio przeszkoleni i dobrze wiedzą, kiedy i jak należy taki zabieg wykonać - podkreśla Krzysztof Krzemień, naczelny pielęgniarz w tarnowskim pogotowiu. Czasem jednak muszą zmierzyć się z tzw. trudną intubacją. - Jej specyfika wynika z wrodzonych cech anatomicznych pacjenta, jego uzębienia, poważnych obrażeń twarzy i szyi, w tym obecności krwi w przełyku. Bywa, że ratownicy muszą wykonać intubację u osoby, u której doszło do wstrząsu anafilaktycznego i występuje u nich obrzęk języka lub krtani spowodowany użądleniem przez owady. A to już wyższa szkoła jazdy - mówi Krzemień. Dzięki zakupionym wideolaryngoskopom udrożnienie dróg oddechowych, również w tak skomplikowanych sytuacjach, będzie prostsze i szybsze

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account