Zaloguj
x
x
Zarejestruj
x

Forum Ratownicze
Galeria ratownicza
Komentarze użytkowników
Przeszukuj - Kategorie
Artykuły
Przeszukuj - Tagi
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Niedawno na lokalnym portalu internetowym warszawskiej dzielnicy Ursynów przeczytałem artykuł pt.: „Wyłączcie syreny. Kolejny apel o cichszy przejazd służb nocą”. Okazuje się, że chodzi tu o przejazdy karetek pogotowia i wozów strażackich. Jak wynika z tej publikacji, pojazdy uprzywilejowane podobno budzą ludzi i zakłócają im spokój.

Jeden z mieszkańców tej dzielnicy napisał list do redakcji wspomnianego portalu, w którym skarży się, że kilka razy w tygodniu niepokoją go sygnały karetek i innych pojazdów uprzywilejowanych przejeżdżających nocą w pobliżu jego domu. Czytając te żale myślałem początkowo, że to jakiś jednostkowy przypadek. Po prostu przewrażliwiony człowiek, który być może niedawno przeprowadził się do miasta i jeszcze nie przywykł do takich odgłosów. Niestety, lektura kolejnych internetowych publikacji przekonała mnie, że takich pretensji jest o wiele więcej.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

W piątek doszło do kolizji karetki i samochodu dostawczego, w wyniku którego pierwszy z pojazdów przewrócił się na stojącą na skrzyżowaniu osobówkę. Wiadomo już, że to kierowca służb ratunkowych odpowiada za spowodowanie tego zdarzenia.

Do kolizji pojazdów doszło 19 lipca około godziny 14:00 na skrzyżowaniu ulic Kujawskiej i Panewnickiej. Jak dowiadujemy się ze strony internetowej straży miejskiej, karetka jechała do poszkodowanego mężczyzny, który przewrócił się jadąc skuterem.

“W miniony piątek przed godziną 14:00 na skrzyżowaniu ulic Skłodowskiej z Kujawską zauważyliśmy osobę jadącą na motorowerze. Osoba ta na naszych oczach straciła równowagę i po chwili przewróciła się. Poszkodowany skarżył się na bardzo silny ból prawego biodra. Mężczyźnie bezzwłocznie udzieliliśmy pierwszej pomocy przedmedycznej oraz wezwaliśmy na miejsce odpowiednie służby. Oczekując na przyjazd Pogotowia Ratunkowego przejeżdżający obok zdarzenia kierowcy poinformowali nas, że na skrzyżowaniu ulicy Kujawskiej z Panewnicką doszło do zdarzenia, w którym jak się później okazało brała udział karetka, która jechała do naszego poszkodowanego” – czytamy w komunikacie straży miejskiej. Do mężczyzny wezwano inny zespół ratowniczy.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Nie da się powiedzieć, że widziało się już wszystko, że nic nie jest w stanie nas zaskoczyć. To na nas bardzo często skupia się cały żal, rozpacz, złość czy agresja pacjentów lub świadków zdarzenia - przyznają ratownicy medyczni.

Pracę zaczyna o godz. 7 lub 19. Wszystko zależy, na którą dziś ma zmianę. Dyżur trwa 12 godzin. Początek zwykle jest taki sam - sprawdzany jest stan karetki, sprzęt medyczny, który się w niej znajduje, uzupełnia się brakujące leki i opatrunki, kierowca dodatkowo sprawdza stan techniczny pojazdu. Po wykonaniu tych czynności ratownik medyczny może zacząć pracę.

- Dzień nigdy nie jest taki sam, nie wiemy bowiem do jakich i ilu zdarzeń danego dnia zostaniemy wezwani - mówi Roman Mantaj, ratownik medyczny z Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie. - To bardzo trudna praca. Nie da się powiedzieć, że widziało się już wszystko czy, że nic nie jest w stanie nas zaskoczyć. Każdy pacjent jest inny, inaczej reaguje na dane dolegliwości, ból czy zaistniałą sytuację. Najtrudniejsze w naszej pracy są skrajne emocje, z którymi jako ratownicy musimy się spotykać, kiedy jesteśmy pierwsi na miejscu zdarzenia. To na nas bardzo często skupia się cały żal, rozpacz, złość czy agresja pacjentów lub świadków zdarzenia.

Na te emocjonalne aspekty pracy nie zawsze można się przygotować. Ratownicy starają się zrozumieć sytuację w jakiej znaleźli się pacjenci czy ich bliscy, ale ich zadaniem jest przede wszystkim nieść fachową pomoc - ratować zdrowie i życie. By robić to profesjonalnie trzeba ukończyć trzy lata studiów na uczelni wyższej dającej tytuł licencjata ratownictwa medycznego.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Karetka pogotowia stacjonująca w Ciechocinku została włączona w krajowy system ratownictwa medycznego. – Po 20 latach karetka na stałe wróciła do Ciechocinka – podkreśla Mariusz Trojanowski, dyrektor Szpitala Powiatowego w Aleksandrowie Kujawskim.

W ostatnich latach karetka stacjonowała w Ciechocinku tylko w sezonie, dopiero w ubiegłym roku została w uzdrowisku do grudnia. Teraz decyzją wojewody zakontraktowana jest na stałe. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie 100 tys. zł wyasygnowane z budżetu miasta.

– Dla samorządu bezpieczeństwo mieszkańców i gości zawsze było jednym z priorytetów – podkreśla Leszek Dzierżewicz, burmistrz Ciechocinka. – Karetka będzie cały czas stacjonować w Ciechocinku i ratownicy będą do dyspozycji potrzebujących. To wielka sprawa i wszyscy w Ciechocinku na to czekali – dodaje.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

W poniedziałek Ogólnopolski Związek Ratowników Medycznych spotkał się z przedstawicielami Ministerstwa Zdrowia, aby porozmawiać na temat rozporządzenia ws. oddziałów ratunkowych, który zakłada utworzenie na SOR-ach nowego stanowiska.

Zgodnie z rozporządzeniem ws. szpitalnych oddziałów ratunkowych, od 1 stycznia 2021 r. ordynatorem szpitalnego oddziału ratunkowego będzie mógł zostać wyłącznie lekarz posiadający specjalizację w dziedzinie medycyny ratunkowej. Pracę pielęgniarek oraz ratowników medycznych będzie koordynowała pielęgniarka oddziałowa, będąca pielęgniarką systemu lub ratownik medyczny posiadający wykształcenie wyższe i co najmniej 5-letni staż pracy na SOR-ze.

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account